Rynek produkcji półprzewodników czeka najwyraźniej efekt domina. Szeregowi pracownicy coraz częściej domagają się udziału w rekordowych zyskach płynących z szału na AI.
Problemy Samsunga mogą mieć znacznie szersze konsekwencje, niż początkowo zakładano. Po tym, jak południowokoreański gigant został zmuszony do negocjacji w sprawie premii, podobne nastroje zaczęły pojawiać się także w TSMC. Tajwańczycy coraz głośniej komentują w mediach społecznościowych pogłoski o możliwym ograniczeniu bonusów, a część z nich wskazuje działania związków czebola jako przykład skutecznej presji na zarząd.
TSMC zwiększyło swój zysk netto o 58% rok do roku

To o tyle ciekawe, że TSMC na Tajwanie nie jest traktowane jak zwykła firma technologiczna. Koncern bywa określany mianem „świętej góry chroniącej kraj”, bo jego znaczenie dla gospodarki, bezpieczeństwa i pozycji Tajwanu w globalnym łańcuchu dostaw jest trudne do przecenienia. Właśnie dlatego publiczna frustracja wobec firmy może brzmieć zaskakująco, szczególnie teraz, gdy TSMC korzysta z ogromnego popytu na układy do pracy z AI.
Finansowo spółka ma za sobą świetny początek roku. W pierwszym kwartale 2026 roku TSMC zwiększyło zysk netto o 58% rok do roku, ustanawiając nowy rekord i przebijając oczekiwania analityków. Za wynikami stoi przede wszystkim globalny głód mocy obliczeniowej dla sztucznej inteligencji, który napędza zamówienia na najbardziej zaawansowane litografie.
Z drugiej strony TSMC równocześnie prowadzi bardzo kosztowną ekspansję. Firma chce utrzymać przewagę w produkcji półprzewodników w 2 nm oraz kolejnych generacjach, takich jak A14, czyli klasy 1,4 nm. W grę wchodzi nawet 10 nowych fabryk znajdujących się na różnych etapach przygotowań lub budowy. Tak agresywne nakłady inwestycyjne mogą tłumaczyć, dlaczego zarząd miałby szukać oszczędności także po stronie kosztów pracowniczych, choć dla załogi takie argumenty są raczej mało przekonujące.
Mimo wszystko w przypadku TSMC mówimy jeszcze o pogłoskach i narastającej frustracji, a nie o oficjalnym sporze zbiorowym na skalę tego, co wydarzyło się w Samsungu. Trudno jednak nie zauważyć, że pracownicy branży półprzewodnikowej coraz wyraźniej chcą większego udziału w zyskach generowanych przez boom na AI. A jeśli napięcie na Tajwanie będzie rosło, TSMC może znaleźć się pod presją, której do tej pory udawało się unikać.

Jeden komentarz
Niech ta bańka AI już pęknie bo to nie jest już nawet zabawne.