Chociaż większość graczy korzystających z komputera decyduje się na zestaw mysz plus klawiatura, to nie brakuje też miłośników kontrolerów. I to właśnie w nich celuje YAXO.
Są takie tytuły, gdzie zdecydowanie przyjemniej gra się za pomocą pada. Należą do nich m.in. bijatyki, japońskie RPG, visual novel, a niektórzy preferują używać kontrolera nawet w FPSach. Do tej pory najpopularniejszym wyborem wśród miłośników PC były konstrukcje wzorowane na rozwiązaniu dobrze znanym z konsol Microsoft Xbox.
Jeśli jednak ktoś zawsze był w obozie Sony PlayStation, to będzie wolał układ Japończyków. I tutaj z pomocą przychodzi YAXO, czyli amerykańska marka założona w 2022 roku, celująca w nisko-średni segment cenowy. Nie warto jednak oceniać książki po okładce, bo w środku czeka na nas kilka ciekawych technologii – przynajmniej według specyfikacji.

Budowa, wygląd i akcesoria
Design YAXO Hornet Fury Elite do złudzenia przypominaja Sony DualShock 4. Kształt, ułożenie przycisków, a nawet obecność panelu dotykowego nie pozostawiają złudzeń. Również wymiary urządzenia, które wynoszą ok. 160 x 98 x 46 mm przy masie 212 g, to potwierdzają. Skorupę wykonano z przyjemnego w dotyku tworzywa sztucznego. Jest ono jednak całkowicie gładkie co może budzić pewne obawy. Mogę Was jednak uspokoić – nawet przy kilkugodzinnych sesjach w intensywnych tytułach pad nie wyślizgiwał się z dłoni.

Cała konstrukcja jest zaskakująco dobrze wykonana. Nic nie trzeszczy i nie ugina się, a plastik jest solidny. Nie ma tutaj obaw o uszkodzenia spowodowane zbyt mocnym chwytem podczas emocjonującej rozgrywki czy przypadkowym zrzuceniem pada z kanapy lub blatu stołu/biurka na podłogę. W efekcie będzie to idealne rozwiązanie dla młodszych graczy, którzy nie obchodzą się ze swoim sprzętem zbyt delikatnie.
Jeśli chodzi o przyciski, to ich użytkowanie jest bardzo przyjemne, z jednym wyjątkiem. Jako posiadacz dużych dłoni stwierdzam, że joysticki są zbyt małe, ale jest to oczywiście kwestia indywidualna i z pewnością znajdą się zwolennicy takiego rozmiaru. Warto również zaznaczyć, że w przeciwieństwie do skorupy, bumpery, trigery, joysticki i przyciski łopatkowe są chropowate, co znacznie ułatwia ich lokalizację i obsługę. Pad dostępny jest w kilku wersjach kolorystycznych – zielona, niebieska, pomarańczowa i żółta.

Specyfikacja techniczna
YAXO Hornet Fury Elite został wyposażony w 20 przycisków. Znajdziemy tutaj D-pad, dwie gałki analogowe, po dwa bumpery, triggery i przyciski motylkowe, po jednym home, turbo, options, share oraz klikalny panel dotykowy, a także standardowe A/B/X/Y. Niestety, nie są one podświetlone, co może utrudniać zabawę przy wyłączonym świetle. Nie zabrakło jednak diody, która informuje o stanie naładowania. Wypada też zaznaczyć, ze klawisze są dość głośne.

Joysticki i triggery korzystają z przełączników z efektem Halla, co w tym segmencie jest rzadkością. Oznacza to większą dokładność i niezawodność, a także niemal całkowicie eliminuje ryzyko wystąpienia „driftowania”. Pokuszenie się o umieszczenie panelu dotykowego również jest ciekawym zabiegiem. Działa on poprawnie, lecz dla mnie pozostaje ciekawostką – nie mogłem się przemóc, by skorzystać z niego więcej niż kilka razy.
Wbudowany akumulator ma pojemność 1200 mAh i według zapewnień producenta wystarcza na 10 godzin zabawy. W moim przypadku udało się uzyskać około 12 godzin, a więc aż o 20% więcej. Trzeba jednak zaznaczyć, że nastąpiło to podczas grania głównie w visual novel, gdzie klikania jest mało, a wibracje są rzadkością. Po wyczerpaniu się akumulatora grę można kontynuować używając dołączonego przewodu USB typu C, a naładowanie pada od 0 do 100% zajmuje około 4 godzin.

YAXO Hornet Fury Elit możemy również sparować z komputerem za pomocą technologii Bluetooth 5.4. Niestety zabrakło tutaj połączenia radiowego, a w zestawie nie uświadczymy radioodbiornika. Oprócz PC, testowany pad zadziała także z innymi urządzeniami, takimi jak konsole Sony PlayStation 4 i 3 oraz smartfony i tablety pod kontrolą Androida lub iOS.
Użytkowanie
Zarówno system operacyjny Microsoft Windows, jak i platforma Steam, uznają YAXO Hornet Fury Elit za tradycyjny kontroler z konsoli Xbox. Oznacza to, że ten sprawnie działa w niemal każdym tytule, ale pojawia się też spory minus – wszystkie informacje w grach, które wymagają od nas użycia danego klawisza, wyświetlają oznaczenia inne niż na padzie. Wymusza to na nas wyrobienie sobie pamięci mięśniowej, co może na początku sprawiać pewne kłopoty młodszym lub mniej zapalonym graczom.

Jakość połączenia jest dobra. Urządzenie bez problemu radzi sobie z grubymi ścianami, szybami czy drzwiami, a zasięg to ok. 10 metrów. Oczywiście im bliżej tej granicy, tym zabawa jest mniej komfortowa, jednak mało kto siada tak daleko od telewizora czy monitora.
Wśród ogrywanych przeze mnie tytułów znalazło się m.in. „One Piece Pirate Warriors 3”, które w pełni działa z kontrolerami tego typu, „Root Double -Before Crime * After Days- Xtend Edition” i „Maggot Baits” częściowo je obsługujące oraz gra „Higurashi When They Cry Hou – Ch.3 Tatarigoroshi” informująca o braku wsparcia. W przypadku trzech pierwszych produkcji miałem pełną funkcjonalność – wszystkie opcje i menu były dostępne bez konieczności sięgania po klawiaturę lub mysz. Czwarty zaś wymagał przypisania przyciskom ich odpowiedników z klawiatury za pomocą zewnętrznego oprogramowania.

Niestety, w tym momencie na wierzch wychodzi kolejna wada, którą jest brak dedykowanej aplikacji. Oznacza to, że wszystkie opcje musimy zmieniać przy pomocy kombinacji przycisków. Na całe szczęście te są jasno opisane w instrukcji i łatwo je opanować.
Sprawdziłem też jak YAXO Hornet Fury Elite radzi sobie z obsługą smartfona, a do tego celu posłużył mi dość leciwy już Google Pixel 4A. Tu bez zaskoczeń – parowanie było bezproblemowe, a pad sprawnie pozwolił mi na poruszanie się po różnych menu, aplikacjach i grach. Testowałem zarówno tytuł ze sklepu Play w postaci „Mahjong Soul”, jak i kilka emulowanych produkcji. Nie napotkałem żadnych problemów.

Podsumowanie
YAXO Hornet Fury Elite zdecydowanie jest konstrukcją udaną, chociaż nie każdemu będzie pasować. Największym plusem jest sprawdzony i znany design, zaczerpnięty z konsol Sony PlayStation, doprawiony solidną jakością wykonania. Oprócz tego trzeba docenić gałki analogowe i spusty oparte na technologii efektu Halla, które są dokładniejsze i mniej awaryjne. Wisienką na torcie jest panel dotykowy oraz złącze słuchawkowe. Pod względem czasu pracy i zasięgu też trudno cokolwiek zarzucić, to kolejno 12 godzin i około 10 metrów.
Oczywiście w tym segmencie cenowym konieczne były pewne kompromisy. Nie znajdziemy tutaj radioodbiornika, a więc Wasz komputer lub konsola muszą być wyposażone w Bluetooth. Inaczej w grę wchodzi tylko połączenie przewodowe. Kolejny minus to brak dedykowanej aplikacji, a wielu osobom przeszkadzać będzie też brak podświetlenia.

No dobrze, a ile to wszystko kosztuje? I tutaj następuje pozytywne zaskoczenie – za YAXO Hornet Fury Elite przyjdzie nam zapłacić około 99,99 złotych. Co więcej, producent oferuje aż 3 lata gwarancji. Dla porównania DualShock 4 kosztuje obecnie około 319 złotych, DualSense to 299 złotych, a kontrolery od Microsoftu to 199-239 złotych. Jedyną realną alternatywą wydają się inne propozycje od firm trzecich, takie jak Genesis Mangan 400.
Werdykt jest więc prosty – YAXO serwuje sprzęt, którym warto się zainteresować. Nie jest to kontroler idealny, ale dobrze sprawdzi się w formie „zapasowego” pada, który wyciągamy gdy ktoś do nas przyjdzie. O ile tylko lubicie kształty znane z PlayStation, bo to jednak zupełnie inne podejście niż w przypadku Xboksa. Nie mniej nie można Amerykanom odmówić jednego – w tej cenie ciężko będzie znaleźć gamepada o równie dobrej specyfikacji i jakości wykonania.
| Plusy: | Minusy: |
| Drążki i spusty z efektem Halla | Brak dedykowanej aplikacji |
| Solidna jakość wykonania | Brak radioodbiornika |
| Wygoda użytkowania | Brak podświetlenia |
| 3 lata gwarancji | |
| Niska cena |

Najnowsze Komentarze