Sztuczna inteligencja miała zwiększać produktywność i przynosić oszczędności. Tymczasem najnowsze dane pokazują, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
Apollo Global Management opublikowało analizę wyników finansowych największych amerykańskich przedsiębiorstw. Porównano Wspaniałą Siódemkę (Alphabet, Amazon, Apple, Meta, Microsoft, NVIDIA i Tesla) z pozostałymi 493 spółkami wchodzącymi w skład indeksu S&P 500. Wnioski nie napawają optymizmem. O ile w przypadku technologicznych gigantów przychody w przeliczeniu na pracownika oraz marże zysku rosną, tak w pozostałej części rynku wskaźniki te pozostają praktycznie bez zmian. Nie widać również wyraźnego przyspieszenia ogólnego wzrostu produktywności, które można byłoby przypisać AI.
Na sztucznej inteligencji zarabiają głównie jej dostawcy

Problemem są przede wszystkim koszty korzystania z zaawansowanych modeli. Firmy płacą za przetwarzane tokeny, czyli jednostki tekstu wykorzystywane podczas komunikacji z AI. Im więcej zapytań i zadań wykonywanych przez autonomicznych agentów, tym większe rachunki. Chociaż ceny pojedynczych tokenów spadają, rosnące zużycie sprawia, że wydatki nadal mogą być wysokie. W efekcie przedsiębiorstwa coraz częściej traktują sztuczną inteligencję jako dodatkowy koszt działalności, a nie sposób na zwiększenie przychodów.
Co ciekawe, największe kwoty przeznaczają na AI start-upy finansowane przez fundusze venture capital. Z danych wynika, że aż 80% przedsiębiorstw należących do 1% największych nabywców usług AI korzysta z takiego finansowania. Dla porównania wśród firm o medianowym poziomie wydatków odsetek ten wynosi zaledwie 13%. Oznacza to, że istotna część popytu na moc obliczeniową jest podtrzymywana pieniędzmi inwestorów, a nie przychodami wypracowanymi dzięki wykorzystaniu nowych technologii.

Najnowsze Komentarze