Zaledwie kilka dni temu zaprezentowano nowy model sztucznej inteligencji w postaci Google Gemini 4 Argon. Firma nie chwaliła się jednak głośno wszystkimi zmianami.
Gigant z Mountain View od dawna pozostawał w tyle jeśli chodzi o wyścig na rynku AI. Jednak Gemini 4 Argon to wreszcie sensowne rozwiązanie, które w niezależnych testach zrównuje się z wynikami konkurencji, takiej jak GPT-6 Astra czy Claude Fable 5.1. Oczywiście benchmarki to nie wszystko, bo Google chwali się też atrakcyjnymi cenami – kolejno 2 i 10 dolarów za milion tokenów wejściowych i wyjściowych. Dużo taniej niż oferta OpenAI czy Anthropic.
Zmiany wejdą w życie 9 października 2026 roku

Wygląda jednak na to, że wewnętrznie może nie wyglądać tak kolorowo i Google dopłaca do interesu. Skąd te wnioski? Wyszukiwarkowy gigant ogranicza dostęp do mądrzejszych modeli dla darmowych użytkowników. Zgodnie z oficjalną dokumentacją pomocy technicznej już od 9 paźdiernika 2026 osoby bez subskrypcji Google AI, stracą dostęp do standardowych modeli Gemini Flash i Pro, a ich możliwości zostaną ograniczone do najsłabszej wersji.

Co więcej, do wariantu Pro dostęp zapewnią tylko droższe abonenty – AI Pro i AI Ultra. A do tej pory model ten dostępny był też dla tańszego planu AI Plus. Jedynym światełkiem w tunelu może być fakt, że wersja AI Pro od teraz da nam dostęp do funkcji Deep Think, która wcześniej była dostępna jedynie w planie AI Ultra. Ale skorzystają z tego nieliczni.

Najnowsze Komentarze