Amerykanie wreszcie budzą się ze snu zimowego i przechodzą do ofensywy. Pytanie czy to wystarczy by wygrać z Japończykami z Sony i Nintendo, czy jednak jest już zbyt późno?
Konsole Xbox Series X/S debiutowały na rynku w 2020 roku, a więc ich specyfikacja zaczyna trącić myszką. Oczywiście już od jakiegoś czasu wiemy, że Microsoft pracuje nad następcami, znanymi pod robocza nazwą „Project Helix”. Jednak do tej pory konkretów było niewiele, ale to się zmienia. Gigant z Redmond nie tylko nie zostawia posiadaczy płyt z grami na lodzie, ale również nie chce się ograniczać wyłącznie do jednego urządzenia.
Więcej oficjalnych informacji dostaniemy już w przyszłym roku

Asha Sharma, obecna CEO działu Xbox w firmie Microsoft, zdradziła w niedawnym wywiadzie, że w ramach „Project Helix” na graczy czeka nie tylko nowa stacjonarna konsola, ale również cała rodzina innych sprzętów. Jakich? Tego nie ujawniono, chociaż obecność handhelda wydaje się niemal pewna, patrząc na to, jaką popularnością cieszy się Nintendo Switch produkcji Nintendo czy Steam Deck od Valve.
Plan ten pasuje też do wieloletniej umowy zawartej między Microsoftem, a AMD. Czerwoni mają w swoim portfolio wiele interesujących APU, których aż żal byłoby nie wykorzystać. Na potwierdzenie tych informacji przyjdzie nam jednak poczekać do 2027 roku, gdyż właśnie wtedy według słów Jasona Ronalda zobaczymy wersję alfa swojej nowej konsoli.

Najnowsze Komentarze