Microsoft szykuje spore rewolucje w graniu w chmurze. Zamiast opłacać kolejny abonament, będzie można kupić tylko tyle czasu, ile faktycznie potrzebujemy.
Amerykanie rozpoczęli testy nowego modelu rozliczeń Xbox Cloud Gaming, który pozwala korzystać z usługi bez subskrypcji Game Pass. Rozwiązanie nazwane „Cloud Playtime” trafiło już do uczestników programu Xbox Insider, a publiczny dostęp zaplanowano na listopad. Sam zakup czasu nie zapewnia jednak dostępu do biblioteki płatnych tytułów, a tylko pozwala na odpalanie posiadanych przez nas gier – podobnie jak w NVIDIA GeForce NOW.
Dotychczasowe abonenty dostają ograniczenia

Przygotowano trzy pakiety w promocyjnych cenach: 10 godzin za 3,99 dolara (ok. 15 złotych), 25 godzin za 7,99 dolara (ok. 30 złotych) oraz 50 godzin za 11,99 dolara (ok. 45 złotych). W najdroższym wariancie godzina grania kosztuje więc 90 groszy. Co ważne, zakupiony czas pozostaje na koncie bezterminowo, aż do wykorzystania. Microsoft obiecuje również brak reklam, krótsze kolejki do serwerów oraz wysoką jakość strumieniowania.
Nowy system pojawia się równolegle z ograniczeniami dla dotychczasowych abonentów. Od listopada Xbox Game Pass Ultimate zapewni 15 godzin grania w chmurze miesięcznie, Premium zaoferuje 10 godzin, a Essential zaledwie 5 godzin. Po wykorzystaniu przydziału konieczne będzie dokupienie ww. pakietu. Microsoft tłumaczy decyzję rosnącymi kosztami utrzymania infrastruktury i szacuje, że ograniczenia dotkną około 4% subskrybentów.
Testowany jest też darmowy wariant Xbox Cloud Gaming, który zamiast opłat wykorzystuje reklamy. Wiąże się on jednak z ograniczeniami, w tym limitami długości pojedynczej sesji. Na razie nie wiadomo, kiedy nowe pakiety trafią do Polski ani ile zapłacimy za nie w złotówkach. Microsoft zastrzega, że dostępność, ceny i obsługiwane gry mogą różnić się w zależności od regionu. Szczegóły podane zostaną w listopadzie.

Najnowsze Komentarze