Po prawie 10 latach fani japońskich handheldów znowu dali się nabrać. Wiele osób zdecydowało się posmakować nośnika z grami od Nintendo i gorzko się rozczarowało.
Po premierze pierwszego Nintendo Switcha w 2017 roku internet szybko podchwycił osobliwy trend. Część użytkowników zaczęła celowo lizać kartridże z grami tylko po to, by na własnej skórze przekonać się, że ich smak jest skrajnie odpychający. Po latach temat wraca, a wszystko za sprawą wpisu pewnego Japończyka na platformie X (daw. Twitter).
Żart ze strony japońskiego taty rozlał się po internecie
Wspomniany internauta opisał, że spróbował młodych pędów wiśni po zachęcie ze strony ojca, ale zamiast kulinarnego odkrycia trafił na intensywną gorycz. Według niego smak był tak nieprzyjemny, że skojarzył mu się właśnie z kartridżem Nintendo. Taki opis wystarczył, by rozbudzić ciekawość innych osób, które znów postanowiły sprawdzić to na własną rękę. Potwierdzają to dziesiątki wpisów opublikowanych w ostatnich dniach.
Efekt okazał się dokładnie taki sam, jak prawie 10 lat temu. Internauci, którzy zdecydowali się na ten eksperyment relacjonują silny niesmak i wyjątkowo długo utrzymującą się gorycz. W sieci szybko pojawiły się też ostrzeżenia, by nie powtarzać tego pomysłu, bo trudno mówić tu o jakiejkolwiek zabawie, gdy finałem jest po prostu obrzydliwy posmak.
Czemu kartridże Nintendo są gorzkie? To celowe działanie giganta. Nośniki pokryte są substancją znaną jako benzoesan denatonium. To nietoksyczny związek, stosowany właśnie po to, by zniechęcać do wkładania różnych przedmiotów do ust. W praktyce ma to chronić dzieci przed połknięciem małych elementów, co mogło by doprowadzić do zakrztuszenia.

Najnowsze Komentarze