Pomimo faktu, że Korea Południowa ciągle nie może dogonić Tajwanu, to właśnie giganci z półwyspu stają się dla wielu firm coraz atrakcyjniejszą alternatywą.
Nikt nie ma wątpliwości, że królem branży produkcji półprzewodników jest TSMC. Tajwańczycy kontrolują około 70% rynku, oferują najnowsze litografie oraz największe moce przerobowe. O ich usługi biją się giganci tacy jak AMD, Apple czy NVIDIA. Oczywiście konkurencja nie śpi – mowa tutaj o Samsungu i Intelu. A pierwsza z wymienionych firm zawarła ostatnio niezwykle intratną umowę, która ma opiewać na kolosalną kwotę 200 miliardów dolarów.
Kluczem do sukcesu jest litografia 2 nm i pamięć HBM4

Czebol doszedł do porozumienia z Broadcomem. Mówimy tutaj o dwuetapowej współpracy, gdzie Koreańczycy dostarczą zarówno pamięci HBM4, jak i będą odpowiadać za litografię klasy 2 nm. Całość oczywiście ma zostać wykorzystana do produkcji akceleratorów AI. Samsung ma zapewniać wsparcie na każdym z etapów rozwoju – od projektowania, przez optymalizację, aż po produkcję. I stąd ma pochodzić największa część ich zysków.
Czemu nie TSMC, z którym Boradcom współpracuje od lat? Bo Tajwańczycy nie wyrabiają z popytem. Mimo budowy nowych i rozwoju obecnych FABów, chętnych jest więcej niż mocy przerobowych. Dlatego wiele firm musi szukać alternatyw. Można też zakładać (chociaż oficjalnego potwierdzenia brak), że w przypadku umowy łączonej na pamięć + produkcję, Samsung oferuje zdecydowanie lepsze warunki, niż gdyby kupować HBM4 oddzielnie.

Najnowsze Komentarze