Japończyk znany z takich hitów jak „Metal Gear Solid” czy „Death Stranding” zabrał głos w sprawie planów rezygnacji z nośników fizycznych, jakie mają twórcy PlayStation.
Podczas odbywającego się właśnie w Rzymie festiwalu filmowego Il Cinema in Piazza, Hideo Kojima został zapytany przez prasę o to, co sądzi o planach Sony dotyczących zakończenia produkcji gier na płytach Blu-ray. Twórca nie krył swojego smutku, jako że jest wielkim fanem kolekcjonowania filmów, muzyki oraz właśnie gier na fizycznych nośnikach. Jednocześnie zaznaczył, że skutki takiego działania mogą być znacznie poważniejsze, niż się wydaje.
Wszystko będzie takie samo, czyli nijakie i cenzurowane

Kojima zwraca uwagę, że następnym krokiem po cyfrowych wydaniach będzie granie w chmurze. Konsekwencją tego jest zaś brak dostępu do plików gry, co jest szczególnie straszne z perspektywy użytkowników PC. Twórca przytoczył tutaj przykład Netflixa, gdzie pozycje pojawiają się i znikają. Co więcej wiele nowych dzieł jest „ugrzeczniane”, tak by nikogo nie urazić i trafić do jak najszerszego grona odbiorców.
Oczywiście nie będzie to dotyczyć tylko nowych gier. Również starsze produkcje są zmieniane i cenzurowane – uczyniono to z wieloma hitami Disneya z pierwszej połowy XX wieku. Ważna jest też kwestia praw autorskich. Wystarczy przypomnieć sytuację z „GTA: San Andreas”, gdzie posiadacze cyfrowej wersji mają mniejszą pulę piosenek w grze (zostały wycięte), niż wydania na CD lub DVD. Na koniec zostaje też kwestia braku tzw. modów w przypadku cloud gamingu, a one przecież często rozszerzają i naprawiają gry.

Najnowsze Komentarze