Eksperci ostrzegają, że przesunięcie premiery Grand Theft Auto VI może znacząco podnieść koszty zarówno związane z produkcją gry, jak i marketingiem.
Kilka dni temu studio Rockstar Games poinformowało, że na ich najnowszy „symulator gangstera” w postaci „Grand Theft Auto VI” przyjdzie nam poczekać znacznie dłużej niż zakładano. Nie jest to oczywiście pierwsza taka zmiana, gdyż pierwotnie gra miała ukazać się jeszcze w 2025 roku, a następnie termin ten przesunięto na maj 2026 roku. Obecnie debiut ma nastąpić 19 listopada 2026 i to niesie to ze sobą szereg konsekwencji, głównie finansowych.
Nowe koszty mogą oznaczać wzrost ceny samej gry

Według profesora Roba Wilsona z University Campus of Football Business w Londynie, opóźnienie premiery „GTA VI” może kosztować Rockstar nawet 500 milionów dolarów. Na tę kwotę składają się nie tylko koszty produkcji i certyfikacji, ale też marketing, który ma pochłonąć największą jej część. Przesunięcie daty debiutu oznacza m.in. konieczność ponownej rezerwacji miejsc reklamowych, a przy takim tytule chodzi nie tylko o branżowe strony internetowe, ale też telewizję, prasę czy billboardy na całym świecie.
Dlaczego jednak miałoby to obchodzić samych graczy, dla których nowa data premiery jest już wystarczającym ciosem? Chodzi oczywiście o cenę gry. Profesor Wilson ostrzega, że o ile wcześniej Rockstar Games najprawdopodobniej mocno by się wahał nad przekroczeniem psychologicznej bariery 100 dolarów za kopię, to obecnie jest to już dużo bardziej prawdopodobne. Chociaż gigant może też zdecydować się na inne rozwiązanie – sprzedaż podstawowej edycji poniżej tej kwoty, a podniesienie cen edycji specjalnych – zarówno fizycznych, jak i cyfrowych. To większości graczy będzie łatwiej przełknąć.

Najnowsze Komentarze