Zapowiada się, że połączenie konsoli oraz Mini PC od Valve trafi na rynek lada moment. Świadczy o tym coraz większa liczba przedostających się na światło dzienne informacji.
Wszystkie pozycje na platformie Steam korzystają z tej samej bazy, która przypisuje im konkretne identyfikatory. Dotyczy to również produkowanych przez Valve urządzeń takich jak Valve Index, Steam Deck, Steam Controller czy Steam Machine. Ten ostatni niedawno się tam pojawił pod numerami „1629447”, „1629446”, „1629458” i „1629460”. Oznacza to, że na graczy czekają nie dwa, jak dotychczas podejrzewano, ale cztery warianty konsoli.
Do wyboru mają być modele z lub bez kontrolera w zestawie

Amerykanie zdradzili już wcześniej, że do kupienia będą dwie konfiguracje sprzętowe. Mają się one różnić pojemnością SSD – 512 GB lub 2 TB, które będzie można oczywiście wymienić na własną rękę lub dołożyć kartę pamięci microSD. Czym więc będą dwa nowe Steam Machine? Można tylko zgadywać. Najbardziej prawdopodobna opcja, spójna z wypowiedziami samego Valve, to fakt, że konsole będziemy mogli zakupić z lub bez Steam Controllera w zestawie.
Warto przypomnieć specyfikację Steam Machine, bo od zapowiedzi minęło sporo czasu. Będzie to miniaturowy komputer ze SteamOS, który podepiemy do TV lub monitora i będziemy obsługiwać jak konsolę. W środku znajdą się podzespoły od AMD, a dokładniej 6-rdzeniowy i 12-wątkowy procesor na bazie architektury Zen 4 oraz karta graficzna z rodziny RDNA3 wyposażona w 8 GB VRAM. Dopełni to też 16 GB pamięci RAM DDR5 i wspomniany nośnik.
Sugerowane ceny wciąż pozostają tajemnicą. Wcześniejsze przecieki wskazywały na około 4199 i 4699 złotych, ale przez kryzys na rynku podzespołów spowodowany szaleństwem na AI (m.in. to był główny powód opóźnienia premiery) kwoty te mogą być już nieaktualne.

2 komentarze
Nie wiem co oni robią. Taniej przecież nie będzie, a ta specyfikacja wygląda coraz gorzej. W listopadzie była jeszcze OK, teraz to już niska półka we wcale nie niskiej cenie…
Valve nie ma tutaj zbyt wiele do powiedzenia. O ile w przypadku dystrybucji gier są liderem, tak na rynku sprzętu stanowią wciąż płotkę. Nie są traktowani jak poważny gracz, a więc priorytet na dostawy DRAM i NAND mają niższy, a ceny wyższe niż giganci jak ASUS, Lenovo, etc.