Świat rodem z uniwersum Cyberpunk 2077 coraz bliżej. Korporacje znowu mówią nam, w jaki sposób możemy cieszyć się ich produktami w zaciszu naszego domu.
Nintendo słynie z kultowych gier jak Mario czy Pokémon oraz agresywnego zespołu prawników, których firma nie boi się nasyłać na fanów. A ze względu na drakońskie prawa autorskie obowiązujące w Japonii, zazwyczaj odnoszą oni sukcesy. Kolejnym przykładem tego jest niestety najnowsza ugoda, w której Ryan Daly, właściciel sklepu Modded Hardware, zgodził się zapłacić Nintendo 2 miliony dolarów, czyli ponad 7,2 miliona złotych.
Oprócz pieniędzy, całkowity zakaz modyfikowania konsol

Spór prawny rozpoczął się jeszcze w lipcu 2024 roku, kiedy to Japończycy złożyli pozew przeciwko Daly’emu, choć kontakt z nim firma nawiązała w marcu. Ostrzeżono go wtedy, że podjęte zostaną przeciw niemu kroki prawne, jeśli nie zaprzestanie on sprzedaży czipów modyfikujących działanie konsoli Nintendo Switch oraz „handlu urządzeniami służącymi do obchodzenia zabezpieczeń”. Według pozwu Daly, pomimo zgodzenia się na te warunki, nadal sprzedawał modchipy i oferował usługę wysyłki handhelda, którego modyfikował i odsyłał.
Teraz zgodził się on zapłacić Nintendo 2 miliony dolarów oraz podporządkować się „stałemu nakazowi sądowemu”, który zabrania mu sprzedaży zmodyfikowanych konsol, posiadania ich, promowania czy udzielania innym informacji na temat modyfikowania sprzętu. Tak jak wspomnieliśmy wcześniej, nie jest to sytuacja wyjątkowa dla Japończyków – z głośnych spraw jakiś czas temu zaprzestano prac nad popularnym emulatorem Yuzu, a PocketPair wciąż walczy o udowodnienie, że Palworld nie narusza własności intelektualnej Nintendo.

Najnowsze Komentarze