Pomimo dostępu do legendy srebrnego ekranu, jakim jest Indiana Jones, to kto inny skradł serca twórców. Pragną oni dokończyć to, co zaczęli jeszcze w 2014 roku.
Wygląda na to, że deweloperzy z MachineGames wciąż mają coś do opowiedzenia w historii jednego z najbardziej kultowych bohaterów branży, B.J. Blazkowicza. Według szefa studia, Jerka Gustafssona, istnieją już plany stworzenia kolejnej gry w serii Wolfenstein. Jak sam stwierdził w najnowszym filmie dokumentalnym The Making of Wolfenstein (opublikowanym na platformie YouTube), od początku planowali oni stworzenie całej trylogii.
Na razie brak nawet przybliżonej daty premiery
Zawsze traktowaliśmy [nasz projekt] jako trylogię. Ta podróż BJ-a, nawet w pierwszych tygodniach w id Software, kiedy rozpisywaliśmy New Order, [trylogia] była już zaplanowana przynajmniej w tym sensie, że wiedzieliśmy, co wydarzy się w drugiej […] i trzeciej [części]. Myślę, że to ważne, żeby to podkreślić, ponieważ – a przynajmniej mam taką nadzieję – jeszcze nie skończyliśmy z Wolfensteinem. Mamy historię do opowiedzenia.
Jerk Gustafsson, MachineGames
Ostatnia duża odsłona serii, Wolfenstein: Youngblood, ukazała się w 2019 roku i skupiała się na córkach Blazkowicza. Od tego czasu studio pracowało nad dobrze przyjętym tytułem, jakim był Indiana Jones i Wielki Krąg. Jak jednak widać, serca deweloperów skradł pewien żołnierz polskiego pochodzenia, zaprawiony w bojach z nazistami. Fani tego uniwersum powinni także pamiętać, że trwają też prace nad serialem telewizyjnym, będącym efektem współpracy Amazon Prime Video i MachineGames.

Najnowsze Komentarze