AMD zauważyło dla siebie okazję tam, gdzie inni mają problemy. W efekcie Czerwoni uzyskali lepszy dostęp do TSMC. Niestety, nie chodzi o rynek komputerów osobistych.
Sprzedaż elektroniki użytkowej cały czas spada. Szał na sztuczną inteligencję sprawił, że ceny pamięci wystrzeliły w kosmos, co jest sporym problemem dla producentów. Dotyczy to w szczególności smartfonów, gdzie w segmencie budżetowym aż 35% kosztu to DRAM, a 19% to NAND. Oczywiście konsumenci nie są w stanie znosić ciągłych podwyżek i po prostu przestali kupować. Tym samym największe firmy stojące za mobilnymi SoC – MediaTek i Qualcomm – zwalniają część linii produkcyjnych w zakładach TSMC.
Na sytuacji korzysta AMD, ale skupia się na serwerach

Mówimy tutaj o nieco starszych procesach, a dokładniej litografiach klasy 4 i 5 nm. Oczywiście to od razu przyciągnęło uwagę innych firm, które z pocałowaniem ręki wykupią każde dostępne moce produkcyjne. A według najnowszych doniesień, miejsce wspomnianych firm zastąpiło AMD, co potwierdziła sama CEO:
Dostarczamy coraz więcej CPU, nie tylko w najwyższym segmencie – czyli rodzinę Turin, ale również układy Genoa.
Lisa Su podczas konferencji dot. wyników finansowych AMD
Niestety, osoby znające portfolio Czerwonych zdają sobie już zapewne sprawę, że to nie oznacza dobrych wiadomości dla zwykłych użytkowników. Wspomniane serie to układy serwerowe na bazie architektury Zen5 i Zen4, a dokładniej procesory AMD EPYC 4. i 5. generacji. Nie ma więc co liczyć na niższe ceny w sklepach czy nowe modele, bo najważniejszym klientem nadal pozostają centra danych.

Najnowsze Komentarze