Premiera gry „Grand Theft Auto VI” zbliża się wielkimi krokami. Na debiut z niecierpliwością czekają jednak nie tylko gracze, ale również… sektor finansowy.
Najnowsza odsłona serii GTA jest z pewnością jednym z najgłośniejszych tytułów ostatnich lat. Twórcy zapewniają, że kolejnych opóźnień nie będzie i produkcja trafi na sklepowe półki zgodnie z planem, w listopadzie 2026 roku. Chociaż początkowo jedynie na konsole Sony PlayStation i Microsoft Xbox. Pod znakiem zapytania ciągle jednak stoi cena gry, ale najnowsze informacje nie zostawiają złudzeń – będzie drogo.
Wysoka cena „GTA 6” ma pomóc sprzedać słabe gry

Bank of America uważa, że startowa cena powinna wynosić co najmniej 80 dolarów, a więc około 359 złotych. Jest to nie tylko w interesie Take Two Interactive, ale mogłoby również „uratować całą branżę gier”. W jaki sposób? Analitycy zakładają, że produkcja okaże się tak dużym hitem, iż może doprowadzić do spadku zainteresowania innymi tytułami. Sposobem na poradzenie sobie z tym problemem ma być ustawienie ceny „Grand Theft Auto VI” na tyle wysoko, by inne, tańsze gry prezentowały się przy niej atrakcyjniej.
Jest to dość kontrowersyjne podejście. Zgodnie z tą logiką to nie twórcy powinni przykładać się do tworzonych przez siebie gier, lecz to gracze powinni brać na siebie ryzyko. Również rynkowi eksperci są podobnego zdania i sugerują, że cena „GTA 6” powinna być nawet wyższa niż 80 dolarów. A co na to Rockstar Games i Take Two Interactive? Nie odnieśli się do sprawy wprost, jednak Strauss Zelnik powiedział, że gracze będą zadowoleni. Miejmy nadzieję, że jego słowa okażą się prawdą. W obliczu wzrostu cen sprzętu ostatnią rzeczą jakiej chcą konsumenci, jest płacenie więcej za gry, aby ratować branżę.

Najnowsze Komentarze