Sztuczna inteligencja kojarzy się głównie z NVIDIĄ czy OpenAI. Jednak na tym szaleństwie dobrze zarabiają też inne podmioty, niekoniecznie związane na co dzień z technologią.
Toto kojarzone jest głównie z toaletami z funkcją podmywania, ale inwestorzy patrzą dziś na spółkę z zupełnie innej perspektywy. Akcje największego producenta kibelków w Japonii wzrosły w piątek o 18%, osiągając poziom 6425 jenów za sztukę (ok. 147 złotych). To najwyższy kurs od 2021 roku, a od początku roku notowania firmy poszły w górę już o ponad 46%.
Również Ajinomoto znane z gastronomii inwestuje w AI

Powód nie leży jednak w nowych łazienkowych gadżetach. Toto coraz mocniej korzysta na boomie wokół sztucznej inteligencji, bo biznes zaawansowanej ceramiki jest ważnym elementem łańcucha dostaw dla branży półprzewodników. Firma ta jest drugim największym producentem elektrostatycznych uchwytów ceramicznych. To komponenty wykorzystywane do stabilnego utrzymywania wafli krzemowych podczas procesu wytwarzania NAND.
Sprzedaż komponentów półprzewodnikowych Toto wzrosła rok do roku o 34%, a cały dział odpowiada już za ponad połowę zysku operacyjnego firmy. Ten zwiększył się o 11% i wyniósł 53,8 miliarda jenów (ok. 1,23 miliarda złotych) w ostatnim roku fiskalnym. Spółka spodziewa się, że w ciągu 12 miesięcy sprzedaż tej jednostki wzrośnie o kolejne 27%. Równocześnie zapowiedziano inwestycje o wartości 30 miliardów jenów (ok. 686 milionów złotych) w zwiększenie produkcji i prace badawczo rozwojowe.
To wpisuje się w szerszy trend w Japonii, gdzie nawet firmy kojarzone z zupełnie innymi branżami zaczynają być wyceniane przez pryzmat AI. Kioxia, producent pamięci, przebiła Sony pod względem wartości rynkowej, Kao uruchomiło produkcję środków czyszczących dla sektora chipów, a Ajinomoto inwestuje ponad 25 miliardów jenów (ok. 571 milionów złotych) w zwiększenie produkcji folii izolacyjnej wykorzystywanej przy płytach głównych.

Najnowsze Komentarze