Agentowa sztuczna inteligencja, z OpenClaw na czele, zyskuje coraz bardziej na popularności. Microsoft postanowił zrobić ukłon w kierunku tego typu użytkowników.
Chociaż w ostatnich tygodniach Microsoft zaczął wycofywać się z presji na AI, usuwając m.in. opcje związane z Copilotem z podstawowych programów jak Notatnik, Zdjęcia czy Narzędzia Wyciniania, to nie oznacza to jednak, iż Amerykanie cofają się w rozwoju. Najnowsze wersje systemu operacyjnego Windows 11 z oznaczeniem „26100.8313” oraz „26200.8313” dają dostęp do kolejnych funkcji dla agentowej sztucznej inteligencji.
Z punktu widzenia Kowalskiego czy Nowaka dużo się nie zmieni

Zgodnie z informacjami zawartymi w notatkach na temat aktualizacji, Microsoft daje dostęp do paska zadań AI. Co to oznacza? Jeśli zlecimy wykonanie sztucznej inteligencji jakiegoś zadania – np. opracowanie danego zagadnienia czy napisanie kodu aplikacji – będziemy od razu widzieć pasek postępu, a po najechaniu na ikonę pokażą się też bardziej szczegółowe informacje o postępach pracy. Będzie to dostępne zarówno dla Copilota, jak i rozwiązań firm trzecich – np. OpenClaw.
Czy jest się czego bać? Czy to stanowi jakieś ryzyko dla naszego PC? Nie. Opcja ta będzie całkowicie dobrowolna – pomijając Copilota, który już i tak jest częścią Windows 11, każde inne agentowe AI musimy zainstalować na własną rękę. Nowa aktualizacja nie zmienia działania tych programów, daje tylko podgląd na to, jak im idzie zlecone przez nas zadanie. Równie dobrze można to porównać do zakładki „Wydajność” w menedżerze zadań. Innymi słowy to nie będzie propozycja dla mas, ale entuzjaści powinni być zadowoleni.

Najnowsze Komentarze