Najpierw utrata miana najwyżej wycenianej firmy technologicznej świata, a teraz przywilejów kluczowego klienta. Gigant z Cupertino nie ma ostatnio łatwego życia.
Od niemal zawsze uważano, że producent iPhone’ów jest traktowany przez Tajwańczyków preferencyjnie. Apple miało otrzymywać dostęp do najnowocześniejszych litografii TSMC na długo przed konkurencją, a na dodatek rezerwować dla siebie znacznie większe ilości krzemowych wafli niż inni. Cóż, nie powinno to dziwić, gdyż Gigant z Cupertino odpowiadał za niemal 24% rocznych przychodów TSMC w 2025 roku, a tak ważnego klienta traktuje się dobrze. Ale już wkrótce się to zmieni, a wszystko z powodu AI.
Wygląda na to, że pozycję „najważniejszego klienta” przejmie NVIDIA

Najnowsze informacje wskazują, że Amerykanów odwiedził sam prezes TSMC, C.C. Wei. Nie wpadł on jednak z przyjacielską wizytą, a z nowym cennikiem, który zawierał najwyższe podwyżki cen w ostatnich latach. Wynika to z dwóch czynników – ogromnego popytu na usługi Tajwańczyków oraz niewystarczającej produkcji. A biorąc pod uwagę, że koszt układu Apple A20 już teraz ma wynosić około 280 dolarów za sztukę, to firma znajduje się w bardzo niekomfortowej sytuacji, w której ich sprzęt może być tak drogi, że odstraszy nawet największych fanów. Należy też pamiętać o nieustannym wzroście cen pamięci RAM.
Ale to tylko oficjalne powody, a w kuluarach mówi się o czymś innym. Chodzi tutaj o NVIDIĘ, która w ostatnim czasie jest dla Tajwańczyków kurą znoszącą złote jaja. Zieloni odpowiadają w tej chwili za niemal 13% całkowitych dochodów TSMC, a wszystko wskazuje na to, że liczba ta będzie tylko rosła. Oczywiście związane jest to z trwającym szałem na sztuczną inteligencję i ogromnym popytem na wysokowydajne akceleratory AI. Te rozchodzą się ja ciepłe bułeczki, a że sprzęt NVIDII nie ma sobie równych, to ustawiają się po niego giganci pokroju Microsoftu, OpenAI czy Google, gotowi płacić za niego każdą cenę.

Najnowsze Komentarze