CD Projekt RED i Fool’s Theory chcą godnie pożegnać Geralta. Problem w tym, że przy okazji muszą znaleźć miejsce dla jednej z najważniejszych postaci całej serii.
„Wiedźmin 3: Dziki Gon – Pieśni przeszłości” zabierze nas do Letten, rodzinnych stron Jaskra. To właśnie słynny bard znajdzie się w centrum wydarzeń, a Geralt spróbuje rozwikłać kolejną tajemnicę. Jak przyznają deweloperzy, odpowiednie rozłożenie akcentów fabularnych okazało się jednak jednym z największych wyzwań podczas produkcji.
Premiera już w 2027 roku. Zarówno na PC, jak i konsolach

Jakub Rokosz ze studia Fool’s Theory zdradził w rozmowie z TechRadar Gaming, że zespół bardzo szybko odrzucił część pomysłów. Były zwyczajnie zbyt mocno skupione na Jaskrze, podczas gdy głównym bohaterem nadal pozostaje Geralt. Z drugiej strony twórcy nie chcieli też, aby wiedźmin po prostu wykonywał kolejne zadania w rodzinnych stronach przyjaciela, a sam bard pozostawał jedynie tłem.
Znalezienie odpowiedniej równowagi miało zająć całe tygodnie dyskusji. Historia ma dotyczyć Jaskra, jego rodziny i przeszłości, ale jednocześnie pozostać osobistą przygodą Geralta oraz rozwinąć relację łączącą obu bohaterów.

Poprzeczka ustawiona jest wysoko również z innego powodu. Despoina Anetaki z CD Projekt RED przyznała, że zespół zdaje sobie sprawę z dziedzictwa podstawowej gry oraz dodatków „Serca z Kamienia” i przede wszystkim „Krew i Wino”. Twórcy nie chcą więc przygotować rozszerzenia tylko dlatego, że gracze chętnie wrócą do jedenastoletniej produkcji.
Presja ma jednak działać motywująco. Zarówno CD Projekt RED, jak i Fool’s Theory deklarują, że próbują poprawić niemal każdy element gry – od projektowania zadań i filmowych scen, przez oprawę graficzną, aż po rozwiązania techniczne. Część tych zmian mogliśmy już zobaczyć podczas tagów Gamescom 2026. Na finalne efekty poczekamy jednak do 2027 roku, bo właśnie wtedy „Pieśni przeszłości” trafią na PC oraz konsole.

Najnowsze Komentarze