StarCraft wreszcie powstaje z martwych. Blizzard oficjalnie zapowiedział nową odsłonę serii, ale zamiast kolejnego RTSa dostaniemy strzelankę z otwartym światem.
Podczas trwającego właśnie wydarzenia BlizzCon 2026 Amerykanie pokazali pierwszy zwiastun nowego „StarCrafta”. Za projekt odpowiada zespół kierowany przez Dana Haya, byłego producenta wykonawczego serii Far Cry. I już samo to sporo mówi o kierunku obranym przez Blizzarda, bo tym razem klasycznej strategii czasu rzeczywistego nie będzie.
To trzecia próba Blizzarda na zmianę StarCrafta w shootera
Zaprezentowany materiał nie zawiera fragmentów rozgrywki, a konkretów jest niewiele. Blizzard postawił na cinematic skupiony na siłach Dominion szykujących się do starcia z Zergami. Protossi pozostają na razie na dalszym planie, zaś zwiastun szybko zmienia ton z militarnej propagandy na brutalny pokaz tego, ile naprawdę warte jest życie żołnierza.
Warto przypomnieć, że nie jest pierwszy raz, gdy Blizzard próbuje zamienić StarCrafta w strzelankę. W 2002 roku zapowiedziano „StarCraft: Ghost”, gdzie mieliśmy wcielić się w Novę. Produkcja przez lata tkwiła jednak w deweloperskim piekle, a w 2014 roku potwierdzono, że projekt został anulowany. Później powstał jeszcze „Ares”, który również nie ujrzał światła dziennego i został skasowany w 2019 roku. Blizzard najwyraźniej nie porzucił jednak pomysłu na odejście od klasycznego RTSa i teraz zamierza spróbować po raz trzeci.
Na efekty przyjdzie nam jeszcze długo poczekać. Premiera nowego „StarCrafta” została zaplanowana dopiero na wiosnę 2030. Tym samym seria wróci po bardzo długiej przerwie, chociaż dla części fanów pozostanie pewien niedosyt. Od premiery „StarCraft II: Wings of Liberty” minęło już 16 lat, a pełnoprawnego „StarCraft III” nadal nie widać na horyzoncie.

Najnowsze Komentarze