Liczba problemów, które trapią karty graficzne z rodziny NVIDIA Blackwell wydaje się całkiem spora, a do naszych uszu właśnie dotarły informacje o kolejnym z nich.
NVIDIA wyraźnie skupiła się na rynku AI, a karty dla graczy traktowane są po macoszemu. Udowadnia to seria GeForce RTX 5000. Najpierw mowa była o niskiej dostępności i wysokich cenach, później powrócił temat topiących się gniazd zasilających, a i nie można zapomnieć o wybrakowanych wersjach z brakującymi jednostkami ROP. Jednak nic z tego nie było w stanie zaszkodzić sprzedaży i nie wygląda na to, by najnowsza usterka miała tę sytuację zmienić. Warto jednak o niej wiedzieć, tym bardziej że dotyczy produktu z najwyższej półki.
Na tę chwilę mamy do czynienia z odosobnionym przypadkiem

Posiadacz układu PNY GeForce RTX 5090 ARGB OC pracował późną nocą nad obróbką wideo, kiedy ze skupienia wyrwał go dźwięk niczym wystrzał fajerwerku. W tym samym momencie zgasł ekran jego komputera, a z obudowy zaczęły wydobywać się iskry i dym, którym towarzyszył swąd palonej elektroniki. Po uspokojeniu się użytkownik rozebrał sprzęt, a po wyciągnięciu karty graficznej jego oczom ukazał się niecodzienny widok – przepalony kondensator, który na skutek wybuchu utknął w radiatorze.

Układ podobno nie przegrzewał się i pracował w temperaturze około 70°C. Na dodatek w energię zaopatrywał go potężny i markowy zasilacz o mocy 1300 W z natywnym okablowaniem 12VHPWR, a więc nic, do czego można by się było przyczepić. I chociaż wybuchające kondensatory w przeszłości były popularnym problemem, to jednak w obecnych czasach i przy sprzęcie tej klasy jest to sytuacja dość niepokojąca. Na tę chwilę zarówno NVIDIA, jak i PNY nie odniosły się do sprawy.

Najnowsze Komentarze