Doniesienia o tym, że Chińczycy mogą obchodzić sankcje nałożone m.in. przez Stany Zjednoczone zdają się potwierdzać. Wykorzystywano do tego firmy-pośredników.
TSMC wstrzymało dostawy produkowanych przez siebie chipów do firmy Sophgo. Miały być one używane przez Huawei w najnowszych akceleratorach sztucznej inteligencji, Ascend 910B. Oznacza to, że firma nie zamawiała ich na własne potrzeby, ale służyła jako pośrednik w celu ominięcia sankcji. Wygląda więc na to, że rewolucyjny układ Ascend 910C w rzeczywistości wcale nie powstawał przy wykorzystaniu rodzimych rozwiązań i producentów jak SMIC.
Trudno uwierzyć by Sophgo było jedyną czarną owcą

Sophgo zarzeka się, że przestrzega wszelkich prawnych ustaleń oraz nie ma żadnych powiązań biznesowych z Huawei. Aby zaprzeczyć tym oskarżeniom, przeprowadzili nawet wewnętrzne dochodzenie, które nie ujawniło żadnych nieprawidłowości. Co ciekawe Departament Handlu USA przyznał, że był świadomy łamania obowiązujących ograniczeń eksportowych, jednak nie pokusił się o szersze skomentowanie sprawy.
Cała sytuacja rzuca cień na plan Chin co do samowystarczalności w dziedzinie półprzewodników. Wygląda jednak na to, że krajowa produkcja albo nie może sprostać zapotrzebowaniom, albo jest po prostu zbyt przestarzała technologicznie. Co zresztą udowadnia niska dostępność najnowszych, flagowych smartfonów Huawei – nawet w Chinach. A oficjalne korzystanie z zagranicznych dostawców naraża firmę na kolejne sankcje.
Tym samym niewielkie moce przerobowe podmiotów takich jak SMIC omijane były poprzez używanie firm-słupów. To pozwoliło na pozyskanie krzemu niezbędnego do produkcji SoC Kirin dla smartfonów czy akceleratorów sztucznej inteligencji Ascend. Na usta ciśnie się teraz jedno pytanie – jak wiele firm jest tylko przykrywką dla chińskich gigantów oraz jak poradzą sobie oni w sytuacji, gdy uda się ten problem rozwiązać.

Najnowsze Komentarze