Blizzard znany jest z trzymania w garści swoich najbardziej kasowych tytułów. Wygląda jednak na to, że polityka Microsoftu będzie w tej kwestii nieco inna.
Jedynym odstępstwem od reguły, wedle której wszystkie dodatki i kontynuacje franczyz były produkowane przez Blizzarda, było „Diablo: Hellfire”. Był to dodatek do pierwszej części kultowego hack’n’slasha, za który odpowiadało studio Synergistic Software i który to został wydany przez Sierra On-Line w 1997 roku.
Wbrew pozorom, pomysł może wyjść na dobre serii

Wygląda na to, że pierwszy raz od tego czasu możemy doczekać się gry pomysłu Blizzarda, która nie będzie przez nich tworzona. Padło na serię „Warcraft”, co może być nieco dziwne, jako że jest to chyba najmocniejsza marka firmy, a z pewnością ciesząca się większa popularnością i rozpoznawalnością niż „Diablo” niemal 30 lat temu.
John Hight, pracownik Blizzarda bezpośrednio odpowiadający za sagę, otworzył drzwi dla zewnętrznych deweloperów, którzy chcieliby wykorzystać to uniwersum: „Jesteśmy otwarci na ludzi, którzy naprawdę rozumieją sagę i mają świetny pomysł na to, jak zaprezentować Warcrafta. Oczywiście jeśli naszym zdaniem będą w stanie celować wysoko pod względem estetycznym”.
Mimo to Hight dodaje, że aby coś takiego było możliwe, konieczne będzie znalezienie „odpowiedniego partnera we właściwym czasie” – do czego jak na razie nie doszło. Pozytywnie jednak wyrażał się o całym pomyśle, sugerując, że dzięki niemu „Warcraft” będzie miał szansę na dotarcie do szerszego grona odbiorców.

Najnowsze Komentarze