Netflix chciał wyłożyć pół miliarda dolarów na ekranizacje popularnych gier. Dla Microsoftu było to jednak za mało. Co ciekawe, nie oznacza to końca współpracy obu gigantów.
Jeszcze niedawno Hollywood ścigało się o prawa do komiksów, licząc na powtórzenie sukcesu Disneya i uniwersum Marvela. Jednak za sprawą produkcji takich jak „Super Mario Bros. Film”, „Minecraft: Film”, „Fallout” czy „The Last of Us” na celowniku znalazły się również gry. Nic więc dziwnego, że Netflix zainteresował się bogatym katalogiem marek należących do Microsoftu. Wydawać by się mogło, że takie partnerstwo będzie opłacalne dla obu stron i przyniesie fanom szereg nowych produkcji. Ostatecznie jednak z wielkiej umowy nic nie wyszło.
Gigantów poróżniły pieniądze

Jak informuje Matt Belloni z serwisu Puck, powołując się na trzy źródła zaznajomione ze sprawą, Netflix zaoferował Microsoftowi 500 milionów dolarów za siedmioletnią wyłączność na filmowe i serialowe adaptacje gier Xboxa. Propozycję złożyła Bela Bajaria, ówczesna dyrektorka ds. treści platformy streamingowej. Dla Giganta z Redmond było to jednak za mało. Szefowa Xboxa, Asha Sharma, wraz ze swoim zespołem zażądała 800 milionów dolarów.
Nie były to jednak jedyne przeszkody. W międzyczasie Netflix przeprowadził zmiany w kierownictwie, a Bajaria straciła stanowisko. W efekcie oferta miała zostać wycofana. Nie ujawniono przy tym pełnej listy marek objętych negocjacjami, chociaż Microsoft ma w swoim portfolio m.in. „Warcrafta”, „The Elder Scrolls”, „Halo” czy „Overwatcha”.

Czy oznacza to, że fani stracili okazję, by zobaczyć swoje ulubione serie w innej formie? Niekoniecznie. Z doniesień wynika, że Microsoft zamierza obecnie zawierać mniejsze umowy z większą liczbą partnerów, zamiast przekazywać prawa do swoich marek jednej platformie. Co więcej, przedstawiciele Xboxa potwierdzili, że Netflix pozostaje ważnym partnerem, a obie firmy pracują już nad serialami animowanymi opartymi na „Diablo” i „Minecrafcie”.
Niewykluczone więc, że kolejne adaptacje trafią do bibliotek Disney+, Amazon Prime Video czy Paramount+, albo zadebiutują bezpośrednio w kinach. Tym bardziej że Microsoft powołał niedawno do życia Xbox Pictures, czyli jednostkę odpowiedzialną za rozwijanie filmowych i telewizyjnych adaptacji swoich marek we współpracy z zewnętrznymi partnerami.

Najnowsze Komentarze