Portfele graczy są najwyraźniej puste albo obecna generacja nie ma po prostu nic do zaoferowania. Liczby nie kłamią, a sprzedaż cały czas leci w dół.
Amerykański rynek konsol do gier znalazł się w ciekawym miejscu. Według ostatnich danych od grupy badawczej Circana, Xbox zaliczył najgorszy maj w historii pod względem liczby sprzedanych urządzeń. PlayStation również nie ma powodów do świętowania, bo sprzedaż sprzętu Sony spadła do najniższego poziomu od 2000 roku.
Tanie granie to już przeszłość. Zarówno na PC, jak i konsolach

Najmocniej oberwało PlayStation 5. Liczba sprzedanych egzemplarzy była aż o 58% niższa niż rok wcześniej, a wydatki na sprzęt spadły o 43%. Analitycy wskazują, że duży wpływ mogły mieć ostatnie podwyżki cen. Xbox Series X/S także zanotował spadek sprzedaży, choć znacznie mniejszy, bo o 12% rok do roku. I tu zaczyna się najciekawsza część. Microsoft sprzedał mniej konsol, ale wydatki na sprzęt Xbox wzrosły o 7%.
Powód? Zarówno Sony, jak i Microsoft podnieśli ceny swoich konsol już kilkukrotnie. Dla przypomnienia PlayStation 5 startowało od 499 euro, a teraz wyceniane jest na 649 euro. W przypadku Xbox Series X/S było to kolejno 499 i 299 dolarów, a teraz MSRP wynoszą aż 799 i 499 dolarów. Oficjalnie tłumaczone jest to wysokimi cenami podzespołów jak RAM i SSD.

Na tym tle świetnie wygląda Nintendo Switch 2. Konsola Nintendo była w maju najlepiej sprzedającą się platformą w USA zarówno pod względem liczby egzemplarzy, jak i wartości sprzedaży. Po pierwszych dwunastu miesiącach na rynku Switch 2 miał osiągnąć bazę 5,9 miliona użytkowników w Stanach Zjednoczonych.
Czy w najbliższym czasie jest szansa na jakiekolwiek obniżki? Nie. Microsoft podnosił swoje ceny zaledwie kilka dni temu, a Sony w kwietniu. Rynek PC również jest w zapaści, a Valve zawiodło i Steam Machine mające być zbawcą jest jeszcze droższe. Jedyną nadzieją jest pęknięcie bańki AI, otwarcie nowych fabryk pamięci (lata 2028~2030) lub wyjście nowej generacji konsol i czyszczenie magazynów ze starych modeli.

Najnowsze Komentarze