Chociaż Czerwoni są zadowoleni z gigantycznego popytu na swoje układy, to sytuacja jest martwiąca dla zwykłych użytkowników. Czyżby czekała nas podwyżka cen?
Nie jest tajemnicą, że kluczową rolę w pracy ze sztuczną inteligencją odgrywają akceleratory graficzne NVIDII. Jednak firmy takie jak OpenAI, Google czy Amazon cały czas rozbudowują swoje serwerownie, a to oznacza równie wysokie zapotrzebowanie na procesory od AMD i Intela. I chociaż obaj producenci zacierają z tego powodu ręce, to oznacza to kłopoty dla graczy, które w najgorszym przypadku mogą skończyć się ogromnym skokiem cen.
Czerwoni mogą na całej sytuacji sporo zarobić

Oczywiście wspomniani wcześniej hyperscalerzy nie są zainteresowani konsumenckimi układami AMD Ryzen 9000, a skrojonymi na ich potrzeby seriami AMD EPYC. Jednak linie produkcyjne TSMC mają swoje ograniczenia. A to oznacza, że drużyna Lisy Su będzie musiała zdecydować, na co opłaca się bardziej wydawać zlecenia Tajwańczykom. Przykład NVIDII pokazał już, że wybór będzie raczej oczywisty.
Lisa Su stwierdziła, że nie spodziewała się tak dużego zainteresowania ich CPU. A będzie ono podobno tylko rosło, co oznacza niechybne kłopoty z dostępnością. AMD zapewnia jednak, że współpracuje już z partnerami w celu rozwiązania tego problemu i zwiększenia produkcji układów jeszcze w 2026 roku. Co oczywiste, nie zdradzono czy odbędzie się to kosztem procesorów przeznaczonych na rynek konsumencki.

Najnowsze Komentarze