Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami zespół Sama Altmana już wkrótce wyłączy z użytku kilka starszych modeli popularnego na całym świecie czatbota.
Sztuczna inteligencja na dobre zagościła w naszych życiach. Coraz częściej zastępuje nam internetowe wyszukiwarki, pomaga w rozwiązywaniu problemów i programowaniu, a nawet generuje obrazy, muzykę oraz wideo. Oczywiście z im nowszym i bardziej zaawansowanym modelem językowym mamy do czynienia, tym lepsze wyniki otrzymujemy. Nikogo więc nie powinna dziwić decyzja OpenAI o wyłączeniu starszych wersji ChataGPT. Firma jednak przyznaje, że nie łatwo było się na to zdecydować.
Zmiany wejdą w życie już 13 lutego 2026 roku

Wycofane zostaną modele GPT-4o, GPT-4.1, GPT-4.1 mini, o4-mini oraz GPT-5 Instant i GPT-5 Thinking. Największą stratą będzie pierwszy z wymienionych, jako iż przez wielu użytkowników określany jest jako „najbardziej ludzki”. Wszystko za sprawą ciepłego i naturalnego sposobu formułowania wypowiedzi. Zresztą już w sierpniu zeszłego roku internauci zbuntowali się, gdy OpenAI po raz pierwszy wycofało tę wersję AI. W efekcie szybko wróciła ona, ale tylko dla osób opłacających abonament.
Amerykanie ogłosili, że wymienione LLM przestaną funkcjonować już 13 lutego 2026 roku. Użytkownicy będą musieli polegać na GPT-5.1, GPT-5.2 i ich wariacjach. Stare modele pozostaną dostępne w ramach API, a więc możliwe będzie korzystanie z nich przez usługi firm trzecich. Czemu w ogóle OpenAI to robi? Podobno bardzo mało osób używa już GPT-4o – zaledwie 0,1% użytkowników dziennie. A ich utrzymanie spowalnia rozwój kolejnych iteracji.
Pewnym pocieszeniem ma być fakt, że GPT-5.2 zostało usprawnione w zakresie personalizacji – użytkownik może zmieniać własnoręcznie charakter AI. Co więcej, Sam Altman zapowiedział, że kolejna wersja (czyli zapewne GPT-5.3) ma mieć usprawnioną kreatywność i lżejsze pióro. Pytanie tylko co z cenzurą? Przykładowo GPT-4.1 pozwalała na bardzo frywolne rozmowy.

Najnowsze Komentarze