Obecnie na rynku podzespołów panuje prawdziwie przygnębiająca sytuacja. Drożeje niemal wszystko, a remedium na podwyżki ma być powrót do znanych z przeszłości rozwiązań.
W sierpniu 2024 roku informowaliśmy Was, że NVIDIA kończy produkcję jednego ze swoich najpopularniejszych układów – GeForce RTX 3060. Nikogo to wtedy nie dziwiło, gdyż model ten debiutował na początku 2021 roku. Od tego ogłoszenia minęło jednak trochę czasu, a mimo kończących się zapasów karta ta nie tylko nadal cieszy się braniem wśród graczy, ale wygląda na to, że drużyna Jensena Huanga wznowi jej produkcję.
Powodem jest niska dostępność i wysokie ceny pamięci GDDR7

Skąd taka decyzja? Głównym czynnikiem jest szaleństwo na sztuczną inteligencję. To zaś oznacza dwa kryzysy – pierwszy dotyczący rynku DRAM, gdzie producenci pamięci – Samsung, SK hynix i Micron – skupiają się na kościach HBM dla akceleratorów AI, bo przynoszą większe zyski. Tym samym podaż układów GDDR7 jest niska. Drugi to ograniczone moce produkcyjne w najnowszych litografiach TSMC. A to oznacz wzrost cen kart graficznych obecnych generacji. I to nie tylko u NVIDII, ale też u AMD.
I tutaj z pomocą przychodzi generacja NVIDIA Ampere, czyli seria GeForce RTX 3000. Po pierwsze korzysta ona z pamięci starszego typu, jak GDDR6 i GDDR6X, których dostępność jest znacznie większa. Po drugie wytwarzane one były nie tylko w starszej litografii, ale i w zupełnie innych zakładach. Mowa o Samsung 8LPH, czyli teoretycznie procesie klasy 8 nm, a realnie ulepszonym węźle 10 nm, który nie jest obecnie wcale oblegany.
Nie wiadomo jeszcze czy w sprzedaży pojawi się wersja z 8 GB pamięci VRAM, z 12 GB, czy też obie. Mimo wszystko nie należy oczekiwać powrotu cen z lutego 2021 roku. NVIDIA kieruje się tu przede wszystkim interesem, a więc zapewne zdecyduje się na zastosowanie złotego środka, który w obecnej sytuacji jest mocno przesunięty w kierunku wysokich kwot.

Najnowsze Komentarze