Premiera odświeżonej wersji kultowego w Polsce tytułu zbliża się wielkimi krokami, a oprócz samego dewelopera równie pilnie nad grą pracuje nasz rodzimy zespół lokalizatorski.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem Alkimia Interactive, „Gothic 1 Remake” ujrzy światło dzienne w pierwszym kwartale 2026 roku. To oznacza, że do tego czasu muszą być gotowe wszystkie wersje językowe, w tym polska. A nie da się zaprzeczyć, że status oryginalnego Gothica w naszym kraju to w głównej mierze sprawka dobrej lokalizacji, z czego zdaje sobie sprawę zaangażowany w stworzenie nowego spolszczenia zespół z Roboto Studio.
„Gothic 1 Remake” to dla twórców dubbingu prawdziwe wyzwanie

Reżyser dubbingu i odtwórca roli Cavalorna, Maksymilian Bogumił, stwierdził że jest to jedno z największych wyzwań z jakimi przyszło mu się zmierzyć. Podobnego zdania jest producent, Jakub Rezmer. Powiedział on, że chociaż zespół bardzo chciałby stworzyć coś swojego to „Gothic” cieszy się w naszym kraju tak wielką estymą, że z pewnością nie jest to dobra pora na eksperymenty. Najważniejsze dla Polaków jest oddanie ducha oryginału.
Jeśli jednak zadanie jest tak trudne, to dlaczego nie skorzystać z wersji nagranej na potrzeby pierwowzoru? Powodów jest kilka. Po pierwsze w „Gothic 1 Remake” pojawią się nowe zadania i odzywki, a twórcy chcą za wszelką cenę uniknąć sytuacji znanej z dodatku do drugiej części, „Nocy Kruka”, kiedy to niektóre postacie posługiwały się wieloma głosami. Kolejnym argumentem jest chęć skorzystania z nowoczesnych technik. Świat od premiery „Gothica” w 2001 roku nie stał w miejscu i wiele rzeczy można zrobić teraz dużo lepiej.

Dodatkowo część oryginalnych aktorów głosowych już nie żyje, barwa głosu wielu z wciąż obecnych uległa zmianie na przestrzeni lat. W niektórych przypadkach na tyle mocno, że było to dla reżyserów nieakceptowalne. To rodziło kolejny problem, a twórcy stanowczo odrzucili pomysł skorzystania ze sztucznej inteligencji. Stworzenie lokalizacji od postaw było więc jedynym rozsądnym wyjściem.
Oczywiście zadbano o to by aktorzy, którzy ciągle działają w branży, wrócili i ponownie użyczyli głosu lubianym postaciom. Fani usłyszą więc Adama Baumana (Diego, Gomez) Roberta Tondera (Ratford), Pawła Szczęsnego (Kirgo), Janusza Witucha (Cor Kalom) oraz Jacka Mikołajczaka (Bezimienny). O tym, jak poważnie zespół podchodzi do powierzonych im zadań możemy zresztą przekonać się na własnej skórze, dzięki udostępnionej wersji demo.

Najnowsze Komentarze