Bijatyka „Marvel Tōkon: Fighting Souls” debiutowała 6 sierpnia 2026 i niemal od początku uczciwi użytkownicy mierzą się z problemami, które nie występują w pirackich kopiach.
Nowa produkcja studia Arc System Works szybko stała się bestsellerem i jednym z najchętniej kupowanych tytułów na platformie Steam. Niestety, wysoka sprzedaż nie szła w parze z pozytywnymi recenzjami, a wszystko za sprawą tragicznej wydajności nawet na najbardziej wypasionych komputerach. Winowajcą okazał się system DRM – Easy Anti-Cheat.
Obecnie gra może się „pochwalić” mieszanym odbiorem społeczności

Jak się okazuje, z problemem tym nie muszą mierzyć się gracze, którzy zdobyli tytuł w nieco mniej legalny sposób zaledwie 11 dni po jego premierze. Użytkownicy, którzy wypróbowali piracką wersję, zaczęli zgłaszać znacznie lepszą wydajność niż w przypadku oficjalnego wydania na Steamie. Chwalili się stabilnymi 60 FPS przy najwyższych ustawieniach graficznych, a co więcej, nie musieli wcześniej ładować shaderów. Jeden z graczy przeprowadził nawet szybki test, z którego wynikało, że piracka kopia obciąża jego procesor Intel Core i7-6700K w około 34%, podczas gdy oryginał – aż w 57%.
Oczywiście na tę chwilę ani deweloper, ani wydawca, czyli Sony, nie odnieśli się do sprawy. Można by oczekiwać, że zdecydują się na usunięcie zabezpieczeń, skoro zostały one już złamane, a na dodatek negatywnie wpływają na komfort graczy. Tego typu działanie nie byłoby niczym nadzwyczajnym, ponieważ twórcy często decydują się na taki ruch. Problem w tym, że zwykle ma to miejsce kilka lat po premierze, a nie zaledwie po kilkunastu dniach.

Najnowsze Komentarze