Czebol w zastraszająco szybkim tempie wydał oświadczenie dla prasy. Z jednej strony neguje ono doniesienia, z drugiej nie wyjaśnia zbyt wiele. A to nie nastraja pozytywnie.
Wczoraj z prędkością błyskawicy internet obiegła nieoficjalna informacja o planowanych przez Koreańczyków podwyżkach cen pamięci. Miały one sięgnąć do 80% i wejść w życie niemal natychmiast. Nie trzeba dodawać, że wywołało to sporą panikę i zamieszanie, gdyż Samsung jest jednym z liderów produkcji kości DRAM i NAND przeznaczonych na rynek konsumencki i enterprise, co oznaczałoby kolejny, gigantyczny wręcz skok cen modułów RAM i SSD.
Praw rynku nie da się oszukać – popyt przewyższa podaż

Wielu użytkowników uwierzyło w te doniesienia, gdyż były one zgodne z dotychczasowym trendem. W zaledwie rok moduły RAM podrożały nawet czterokrotnie, zyskując na wartości szybciej niż złoto. Winny temu jest trwający szał na sztuczną inteligencję i ogromne zapotrzebowanie na drogie HBM. A to poskutkowało przestawieniem linii produkcyjnych na bardziej dochodowy produkt, co skończyło się niedoborami na rynku konsumenckim. I Samsung nie jest tu jedyny, gdyż podobną drogą podążyli również Micron czy SK hynix.
Samsung jednak uspokaja. Zaledwie w kilka godzin pojawiło się oficjalne oświadczenie. Koreańczycy twierdzą, że nie wprowadzili tak wysokich podwyżek dla całego swojego portfolio, a ceny są dostosowane do warunków rynkowych. Co to oznacza? Trudno powiedzieć. Czebol prawdopodobnie chciał tylko uspokoić klientów B2B. Jedno jest pewne – jest drogo, a będzie jeszcze drożej. Popyt przewyższa podaż i nie zapowiada się na to, by szybko uległo to zmianie przy ciągle budowanych kolejnych serwerowniach AI.

Najnowsze Komentarze