Chińczycy wyraźnie chcą zarobić na rosnącym zapotrzebowaniu na pamięć, napędzanym trwającym boomem na sztuczną inteligencję.
Analitycy już jakiś czas temu zauważyli, że w ChangXin Memory Technologies drzemie spory potencjał. Już teraz firma kontroluje ok. 10% światowego rynku DRAM, a do końca 2030 roku może zdobyć nawet 25% udziałów. Najnowsze informacje sugerują jednak, że szacunki te mogą być zaniżone, a Chińczykom może udać się przekroczyć tę barierę znacznie wcześniej.
CXMT może niemal podwoić swoją produkcję już w 2028 roku

Firma intensywnie rozbudowuje moce produkcyjne, stawiając nowe zakłady. Ma to pozwolić na zwiększenie liczby produkowanych wafli DRAM do 420 000 w 2027 roku i 600 000 w 2028 roku. Oznacza to, że w ciągu dwóch lat CXMT będzie produkować o 87,5% więcej niż obecnie. I chociaż spora część produkcji będzie przeznaczona na potrzeby rynku krajowego, wątpliwe, by z możliwości zakupu pamięci nie skorzystały również podmioty zagraniczne. W obecnej sytuacji, gdy każda kość pamięci jest na wagę złota, nie ma znaczenia, kto ją dostarcza.
Jedno jest jednak pewne. Gracze i zwykli użytkownicy nie mają co liczyć na spadek cen. CXMT już wcześniej zapowiadało, że nie zamierza być tańszą alternatywą dla Samsunga, Microna czy SK hynix. Chińczycy chcą na całym przedsięwzięciu zarobić, a najlepszym sposobem na to ma być oferowanie pamięci takim gigantom jak Apple czy Google. Oczywiście pod warunkiem, że zezwoli na to Komunistyczna Partia Chin.

Najnowsze Komentarze