Wygląda na to, że Gigant z Cupertino wciąż nie jest w stanie dogonić firm takich jak Samsung, Huawei, Google, Motorola czy OnePlus. A dystans tylko się powiększa.
Apple zdecydowanie nie spieszy się ze swoim pierwszym składanym smartfonem. Według najnowszych doniesień iPhone Fold ma być już na etapie testów, ale firma wciąż nie jest gotowa do uruchomienia próbnej produkcji. Co ciekawe, największym problemem nie ma być już sam ekran, lecz zawias, czyli jeden z kluczowych elementów całej konstrukcji.
To jeden z najbardziej ryzykownych projektów

Według plotek podczas otwierania i zamykania prototypu pojawia się niepożądany, grzechoczący dźwięk. Dla Giganta z Cupertino, który zwykle bardzo mocno pilnuje jakości wykonania sprzętu, taki detal może być wystarczającym powodem do opóźnienia kolejnego etapu prac. Nie wiadomo jednak jak to dokładnie wpłynie na plany wydawnicze.
W kuluarach mówi się, że Apple chciałoby rozpocząć masową produkcję serii iPhone 18 oraz składanego modelu w lipcu. Jeżeli jednak problem z zawiasem okaże się poważniejszy, termin ten może zostać przesunięty. W takim scenariuszu jesienna konferencja Apple mogłaby przynieść samą zapowiedź urządzenia, a jego sklepowy debiut zostałaby przeniesiony na późniejszy termin – prawdopodobnie wiosnę 2027.
Możliwy też, iż Apple zdecyduje się na bardzo dokładną kontrolę każdego wyprodukowanego egzemplarza. Byłoby to kosztowne i czasochłonne, a początkowa liczba dostępnych sztuk zapewne okazałaby się niewielka. Z drugiej strony pozwoliłoby to ograniczyć ryzyko wad fabrycznych, co przy pierwszym „składaku” będzie miało ogromne znaczenie. Apple nie może pozwolić sobie na premierę urządzenia, które już na starcie byłoby kojarzone z problemami mechanicznymi. Zwłaszcza, gdy konkurencja oferuje już foldy od dawna.

Najnowsze Komentarze