Zapotrzebowanie na akceleratory sztucznej inteligencji zdaje się nie słabnąć, co właśnie potwierdził Sam Altman zapowiadając ogromne zakupy.
OpenAI, czyli firma strojąca m.in. za ChatGPT, szykuje się do poważnych inwestycji. Sam Altman we wpisie na platformie X (daw. Twitter) ogłosił, że przed końcem 2025 roku chcą by liczba posiadanych przez nich i działających akceleratorów sztucznej inteligencji przekroczyła milion sztuk. I chociaż plan wydaje się ambitny, to jednak nie niemożliwy do zrealizowania. Inaczej ma się sprawa z drugą częścią jego wypowiedzi, w której zakomunikował, by jego pracownicy przygotowali się do pracy z GPU w liczbie stukrotnie większej.
Wypowiedź Altmana przypomina raczej czcze przechwałki
I chociaż prezes OpenAI w przeszłości udowodnił, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych, to jednak w tym wypadku trzeba patrzeć na wypowiedziane słowa ze sporą dozą ostrożności. Po pierwsze, kupno akceleratorów AI w takiej liczbie, bez znaczenia czy mówimy o układach produkcji AMD, Intela czy NVIDII, wiąże się z gigantycznymi kosztami szacowanymi na około bilion dolarów (tysiąc miliardów). O ile ci będą w ogóle w stanie podołać takiemu zamówieniu, co wydaje się wątpliwe nawet biorąc pod uwagę moce przerobowe całej trójki.
Drugim problemem, z którym firma Sama Altmana musiała by sobie poradzić, byłaby energia elektryczna potrzebna do zasilenia takiej liczby układów. Można przyjąć, że pojedynczy akcelerator pobiera średnio 750 W, a więc sto milionów pobierze jej około 75 GW. To mniej więcej 75% mocy całej sieci energetycznej Wielkiej Brytanii i żaden kraj nie będzie w stanie podołać takiemu wyzwaniu. Oczywiście OpenAI może zainwestować we własne elektrownie nuklearne – w takim wypadku będzie ich potrzebować „zaledwie” 75. Oznacza to, że na tę chwilę plan Altmana jest niemożliwy do zrealizowania.

Najnowsze Komentarze