Branżowi analitycy wskazują, że szumnie zapowiadany „PlayStation Blackout” okazał się porażką. Różnice w ruchu na platformie Japończyków były niemal niezauważalne.
Aby zaprotestować przeciwko decyzji Sony dotyczącej rezygnacji z nośników fizycznych, fani PlayStation zorganizowali „strajk” mający przekonać giganta do zmiany zdania. Miał on polegać na zaprzestaniu gry na konsoli, dokonywania zakupów czy odnawianiu subskrypcji takich usług jak PlayStation Plus. Termin został wyznaczony na ostatni tydzień sierpnia 2026 roku i niestety, mimo ogromu osób zapowiadających swój udział, okazał się klapą.
Główną przyczyną niepowodzenia miała być zapowiedź „GTA 6”

Matt Piscatella, analityk firmy Circana, zauważył, że w okresie bojkotu nie odnotowano żadnych znaczących zmian w liczbie graczy czy ogólnym zaangażowaniu użytkowników na platformach należących do Sony. Nie podano co prawda do wiadomości publicznej żadnych konkretnych liczb, jednak można zakładać, że jeśli jakiekolwiek różnice występowały, to były one znikome. Powodów porażki można szukać w zapowiedzi „GTA 6”, która napędziła sprzedaż preorderów oraz premierze wersji beta gry „Call of Duty: Modern Warfare 4”.
Biorąc to pod uwagę, obecnie mało prawdopodobne wydaje się, aby cokolwiek zmusiło Japończyków do zmiany stanowiska w sprawie fizycznych nośników. Fani płyt swoją jedyną nadzieję upatrują obecnie w Microsofcie i nowej generacji konsoli Xbox. Amerykanie mogą bowiem chcieć wypełnić lukę na rynku i przyciągnąć do siebie wszystkich tych, którym w niesmak jest cyfrowa dystrybucja. Na tę chwilę nie zdradzili oni jednak szczegółów.

Najnowsze Komentarze