Szał na sztuczną inteligencję przyniósł nam olbrzymi wzrost cen podzespołów. Niedługo jednak zamiast „za ile?” będziemy się zastanawiać „czy w ogóle?” będziemy mogli je kupić.
Podczas ostatniego spotkania z inwestorami prezes TeamGroup, Chen Ching-wen, stwierdził, że „kryzys na rynku pamięci będzie się tylko pogłębiał”. Ceny mają nadal rosnąć, a dostępność układów będzie coraz mniejsza. Najgorszy okres ma przypaść na końcówkę 2026 roku oraz pierwszą połowę 2027 roku, ale nic nie wskazuje na to, by później sytuacja szybko wróciła do normy. Gracze, zwykli użytkownicy, a nawet producenci sprzętu, którym niestraszne są ogromne koszty, mogą wkrótce znaleźć się w sytuacji, w której nawet wypchane po brzegi portfele nie pozwolą na zakup nowych układów.
Przyszłość dla graczy rysuje się w ponurych barwach

Chen dobrze wie, o czym mówi, bowiem jego firma już teraz mierzy się ze sporymi problemami związanymi z niedoborem kości DRAM. Przyznał, że nawet pomimo podpisanych umów i zakontraktowanych dostaw TeamGroup nie jest w stanie pozyskać odpowiedniej liczby układów. Zmusza to firmę do korzystania z rynku spotowego, gdzie ceny są nawet o 30-50% wyższe od kontraktowych. CEO ostrzegł również, że równowaga między podażą a popytem może powrócić dopiero w drugiej połowie 2028 roku, a być może jeszcze później. „Jak ceny mają spadać, skoro nie ma już towaru?” – skwitował.
Sytuacji nie poprawił nawet rozwój chińskich gigantów w postaci CXMT i YMTC, zajmujących się odpowiednio produkcją pamięci DRAM i NAND. Chociaż ich łączny udział w rynku zbliżył się już do 10%, to nadal większość najbardziej zaawansowanych układów pochodzi od liderów branży, takich jak Micron, Samsung, SK hynix i Kioxia. Co więcej, Chińczycy nie zamierzają prowadzić agresywnej wojny cenowej, na co liczyło wielu klientów. Zamiast tego dostosowują swoje stawki do sytuacji na rynku, korzystając z wysokiego popytu.
Nie wszyscy jednak podzielają tak pesymistyczne prognozy. Jason Chen, prezes firmy Acer, uważa, że najwięksi producenci mogą celowo wyolbrzymiać skalę niedoborów, ponieważ utrzymywanie wysokich marż leży w ich interesie. Jego zdaniem sytuacja zacznie się poprawiać wcześniej, a ceny podzespołów mogą zacząć spadać już w drugiej połowie 2027 roku. Na razie trudno jednak rozstrzygnąć, która z tych prognoz okaże się bliższa rzeczywistości.

Najnowsze Komentarze