To ogromna strata dla rynku handlu detalicznego, nie tylko w Kraju Kwitnącej Wiśni. Mimo wszystko człowiek ten zdążył dokonać wiele w swoim życiu i dożył bardzo sędziwego wieku.
Nie żyje Toshifumi Suzuki, postać uznawana za jednego z ojców japońskich sklepów konbini. Były szef Seven & i Holdings zmarł 18 maja 2026 roku w swoim domu w Tokio z powodu niewydolności serca. Miał 93 lata. To właśnie on sprowadził 7-Eleven do Japonii i pomógł zamienić tę markę w symbol codziennej wygody, kojarzony dziś nie tylko z szybkimi zakupami, ale też posiłkami, bankomatami, odbiorem paczek i wieloma innymi usługami.
7-Eleven było inspiracją m.in. dla polskiej sieci Żabka

Suzuki związał się z Ito-Yokado w latach 60., a w 1973 roku doprowadził do współpracy z amerykańską firmą Southland Corp., ówczesnym operatorem 7-Eleven. Pierwszy japoński sklep ruszył rok później w Tokio. Kluczowe było jednak to, że nie była to zwykła kopia amerykańskiego pomysłu. Suzuki dostosował format do lokalnego rynku, stawiając na szybki obrót towarem, gotowe jedzenie i bardzo dokładną analizę sprzedaży oraz zapasów.
W praktyce oznaczało to podejście, które dziś brzmi oczywiście, ale wtedy było rewolucyjne. Sklepy miały reagować na to, co klienci kupują w konkretnym miejscu i o konkretnej porze. Dzięki temu 7-Eleven w Japonii przestało być miejscem od awaryjnych zakupów, a stało się częścią miejskiej infrastruktury. Dla mieszkańców to punkt z tanim obiadem i podstawowymi usługami, a dla turystów obowiązkowy przystanek po onigiri, kanapki, bento albo kawę.

Historia marki zatoczyła przy tym koło. 7-Eleven narodziło się w USA, ale to Japończycy uratowali i rozwinęli sieć na globalną skalę. Gdy Southland Corp. wpadło w problemy finansowe na początku lat 90., japońska strona przejęła większościowy pakiet udziałów, a później marka trafiła pod skrzydła Seven & i Holdings. Suzuki kierował grupą przez lata, a ze stanowiska szefa ustąpił w 2016 roku po sporze o zarządzanie. Jego wpływ na handel detaliczny pozostał jednak ogromny, nie tylko w Japonii.

Najnowsze Komentarze