Przez lata EVGA była najlepszym i najwierniejszym partnerem Zielonych. Nagłe rozstanie obu firm zaskoczył więc całą branżę. Teraz poznaliśmy kolejne szczegóły tej współpracy.
Vince „KINGPIN” Lucido, znany overclocker i wieloletni projektant EVGA, powrócił do aktywności po kilkuletniej przerwie. Przy okazji publikacji pierwszego materiału na swoim nowym kanale YouTube zdradził kulisy powstawania GeForce RTX 3090 Ti KINGPIN. Jak twierdzi, NVIDIA próbowała narzucić producentowi własne rozwiązania, co doprowadziło do opóźnienia premiery i znacznego ograniczenia dostępności tego modelu.
NVIDIA pozwalała na coraz mniej autorskie modele

Kością niezgody okazała się kwestia zasilania. EVGA zaprojektowała kartę z dwoma 16-pinowymi złączami 12VHPWR, które miały zapewnić odpowiedni zapas mocy podczas ekstremalnego podkręcania. Zieloni nalegali jednak na zastosowanie tylko jednego. Według Lucido przeciągające się negocjacje zaburzyły harmonogram produkcji, a ostatecznie sprzęt trafił na rynek w znacznie mniejszej liczbie egzemplarzy, niż pierwotnie zakładano.
Ostatecznie EVGA postawiła na swoim i GeForce RTX 3090 Ti KINGPIN zadebiutował z dwoma złączami. Nie był to jednak zwykły model dla graczy, lecz konstrukcja przygotowana z myślą o biciu rekordów wydajności. Pojedyncze złącze 12VHPWR pozwala dostarczyć do 600 W, ale przy podkręcaniu z wykorzystaniem ciekłego azotu zapotrzebowanie na energię może być znacznie wyższe. Lucido podkreślił, że tak drogi sprzęt powinien pozwalać użytkownikowi na wykorzystanie pełnego potencjału układu.
Cała sytuacja nabiera dodatkowego znaczenia w kontekście wydarzeń z września 2022 roku – czy w momencie, gdy debiutować miała generacja GeForce RTX 4000. To właśnie wtedy EVGA ogłosiła zakończenie współpracy z NVIDIĄ i całkowite wycofanie się z rynku kart graficznych. Powodem miały być pogarszające się relacje biznesowe.
Sam KINGPIN zniknął wtedy z branży, skupiając się na swoim innym hobby – rowerach. Co prawda były doniesienia o przejściu overclockera do MSI lub PNY, ale finalnie nic z tego nie wszyło. Obecnie Vince współpracuje z firmą ASUS, która udostępniła mu sprzęt do testów. Lucido nie wyklucza powrotu kart z jego pseudonimem, ale stawia jeden warunek – muszą pozwalać na ekstremalne podkręcanie bez konieczności samodzielnego modyfikowania elektroniki. Na razie żadnego nowego modelu KINGPIN oficjalnie nie zapowiedziano.

Najnowsze Komentarze