Do debiutu najnowszej odsłony kultowej serii zostało niewiele czasu. Twórcy wydają się więc robić wszystko, by pobiła ona wszelkie rekordy sprzedaży – nie tylko poprzez zachęty.
W ubiegłym tygodniu konsola Sony PlayStation 5 (Pro) została złamana. Narzędzie Relapse Exploit pozwala na tzw. „jailbreak”, wszystko za sprawą luk w przeglądarce oraz jądrze systemowym. Umożliwia to wgrywanie nieautoryzowanego oprogramowania, takiego jak homebrew, fanowskie modyfikacje czy emulatory, a z czasem również pirackich kopii gier. Co najważniejsze, całość działa na większości urządzeń – mowa o firmware od 7.00 do 13.60.
Albo zaktualizujesz konsolę, albo nie zagrasz w nowe GTA

Jest to bardzo zła wiadomość nie tylko dla Japończyków, ale też deweloperów. Zwłaszcza Rockstar Games. Powodem jest zaplanowana na 19 listopada 2026 premiera „Grand Theft Auto VI”. Brak reakcji zdecydowanie mógłby wpłynąć na wynik sprzedaży – wiele osób zamiast kupić oryginał poczekałoby na „pirata”. Podjęto więc szybkie kroki zapobiegawcze, a „GTA VI” wymagać będzie do działania aktualizacji systemu do wersji 14.10.
W efekcie posiadacze konsol, którzy trzymali się starszego oprogramowania, będą mieć twardy orzech do zgryzienia. Albo zostaną w środowisku pozwalający na jailbreak i nie zasmakują przygód Jasona i Lucii, albo stracą dostęp do nieautoryzowanego softu, ale zanurzą się w Vice City. Innego rozwiązania na tę chwilę nie ma. No chyba, że komuś zależy wyłącznie na gadżetach z limitowanej edycji za ponad 1700 złotych…

Najnowsze Komentarze