Chociaż liderem na rynku produkcji półprzewodników są Tajwańczycy, to Amerykanie robią wszystko by skrócić ten dystans. Tym razem za pomocą olbrzymiej ilości gotówki.
Litografia Intel 14A ma wejść do masowej produkcji już pod koniec 2026 roku i może być punktem zwrotny nie tylko dla samej firmy, ale i USA. Głównym powodem jest fakt, że w przeciwieństwie do poprzednika, mają na niej bazować nie tylko układy Niebieskich, ale też klientów zewnętrznych. Tych jednak trzeba odpowiednio do współpracy zachęcić.
Intel ma pozyskać aż 15 miliardów dolarów

Potencjalni partnerzy muszą być pewni, że ich zamówienia będą realizowane szybko. Właśnie dlatego prezes Lip-Bu Tan zdecydował się na sprzedaż części akcji firmy w celu pozyskania gotówki na rozbudowę fabryk. Kwota ma sięgać 15 miliardów dolarów, a więc Amerykanie są pewni sukcesu swojego procesu produkcyjnego. Nikt nie zainwestowałby takiej kwoty, gdyby litografia miała okazać się niewypałem.
Co ciekawe, Niebiescy nie pochwalili się jeszcze oficjalnie żadnymi zewnętrznymi klientami dla procesu Intel 14A. Biorąc jednak pod uwagę obłożenie zakładów należących do TSMC czy Samsunga pewne jest, że chętnych nie zabraknie bo innych alternatyw nie ma. Dotyczy to zwłaszcza gigantów jak NVIDIA czy Google, dla których może być to korzystne ze względu na politykę prezydenta Donalda Trumpa, mocno stawiającą na krajowe rozwiązania.

Najnowsze Komentarze