Producenci z Państwa Środka coraz bardziej rozpychają się na rynku pamięci. Staja się oni zagrożeniem dla dotychczasowych liderów, ale to nie oznacza niższych cen.
Moduły RAM są nawet kilkukrotnie droższe niż rok temu. Sytuacja ta występuje na całym świecie, a powodem jest to, że firmy jak Amazon, Google czy Microsoft wykupują prawie wszystkie pamięci nie pytając o ceny. Jest to oczywiście bardzo zła wiadomość dla szarych użytkowników, ale znakomita dla producentów jak Samsung, Micron czy SK hynix. Okazuje się jednak, że powoli wyrasta im konkurencja, która może odmienić sytuację.
Chińczycy są coraz bliżej produkcji własnych pamięci LPDDR6

Według najnowszych informacji, ChangXin Memory Technologies przygotowuje się do budowy drugiej fabryki w Pekinie. Wraz z obecnymi zakładami oraz rozpoczętymi już konstrukcjami, zwiększyłoby to łączną liczbę FABów należących do CXMT do sześciu. Projekt jest jednak jeszcze na wczesnym etapie, a firma potrzebowałaby rządowych inwestycji – mówimy o równowartości nawet 10 miliardów dolarów. Pozwoliłoby to zwiększyć aktualną produkcję z 300 do 600 tysięcy wafli krzemowych miesięcznie. Niestety, całość byłaby skierowana głównie na rynek krajowy.
Teoretycznie można by zakładać, że kiedy zapotrzebowanie firm takich jak Huawei, Alibaba czy ByteDance zostanie zaspokojone, to CXMT ruszy na podój Zachodu. To jednak dość płonne nadzieje – Chińczycy kontrolują obecnie zaledwie 8-10% rynku DRAM, a sankcje USA sprawiają, że muszą korzystać ze starych maszyn. To mocno komplikuje produkcję, zmniejsza uzysk oraz podnosi koszt. Innymi słowy szansa na tanie moduły RAM to albo załamanie rynku AI, albo przełom w chińskim przemyśle litograficznym.

Najnowsze Komentarze