Zespół Tima Cooka podobno znacząco przyśpieszył prace nad serią M7, która może pojawić się aż pół roku wcześniej. Głównym powodem ma być popularność lokalnego AI.
Apple szykuje sporą zmianę w harmonogramie swoich procesorów. Według agencji Bloomberg firma ma jeszcze w tym roku pokazać podstawowy układ M6 dla tańszych komputerów Mac, ale bez wersji Pro i Max. Zamiast tego producent z Cupertino chce przyspieszyć prace nad rodziną M7, która ma być mocniej nastawiona na lokalną sztuczną inteligencję.
Apple nadal planuje premierę M5 Ultra

To byłby pierwszy taki przypadek od debiutu Apple Silicon. Dotąd każda generacja od M1 do M5 otrzymywała mocniejsze warianty Pro i Max, a część z nich także wersję Ultra. Tym razem M6, rozwijany pod nazwą kodową „Komodo”, ma trafić głównie do podstawowych modeli, w tym odświeżonego 14-calowego MacBooka Pro.
Według raportu M6 zaoferuje 200 GB/s przepustowości pamięci, wobec 153 GB/s w M5. Do tego ma dojść przeprojektowany układ graficzny z maksymalnie 12 rdzeniami oraz ulepszony Neural Engine. Większy skok ma jednak przynieść dopiero M7, znany jako „Delos”, który ma osiągać około 240 GB/s i pojawić się już w pierwszej połowie 2027 roku. Mocniejsze układy M7 Pro, M7 Max i M7 Ultra mają powstawać pod wspólną nazwą kodową „Andros”.

Równolegle Apple nadal planuje premierę M5 Ultra. Układ o nazwie kodowej „Sotra” ma podobno oferować 36 rdzeni dla CPU, 80 rdzeni GPU i obsługę nawet 768 GB zunifikowanej pamięci. Miałby trafić do nowego Mac Studio, które obecnie wciąż korzysta z M3 Ultra. Apple wcześniej pominęło generację M4 Ultra.
Na przeszkodzie mogą jednak stanąć problemy z dostępnością pamięci DRAM i NAND. Rynek jest drenowany przez serwery AI, co według Tima Cooka mocno uderza również w sprzęt konsumencki. Kilka dni temu Apple podniosło znacząco ceny Maców i iPadów na całym świecie, a szef firmy określił obecną sytuację jako „powódź stulecia”.

Najnowsze Komentarze