Chociaż gry online cieszą się ogromną popularnością, to nie każdy chce polegać w nich na innych graczach. Na szczęście już wkrótce może to przestać być problemem dzięki AI.
„World of Warcraft” od dawna jest królem na rynku wieloosobowych RPG. W ostatnich latach jego popularność niestety zauważalnie spadła, co zdaje się zauważył sam Blizzard. Do produkcji wprowadzono szereg dodatków, które mają ułatwiać zabawę bez konieczności interakcji z innymi osobami, a co za tym idzie, pozwalają oszczędzać czas i grać wtedy, kiedy nam to pasuje. Jeden z fanów tego tytułu poszedł jednak o krok dalej.
Obecnie projekt jest raczej tylko ciekawostką
Użytkownik Reddita założył własny prywatny serwer „World of Warcraft”, a następnie zaludnił go botami sterowanymi przez sztuczną inteligencję. Wykorzystał w tym celu narzędzie Ollama do lokalnego uruchomienia AI, ale oddelegował też część zadań do zewnętrznych serwerów za sprawą API od DeepSeek. Chińskie AI odpowiada za m.in obsługę czatu, dzięki czemu zdejmuje część obciążenia z komputera właściciela, ale przede wszystkim pozwala na toczenie znacznie bardziej „rzeczywistych” interakcji między postaciami.
Ale zabawa to nie tylko wymiana wiadomości. Wszystkie boty zachowują się jak normalni gracze. Oznacza to, że chodzą po mapie, zdobywają kolejne poziomy, zabijają potwory, a nawet wykonują zadania. Nie potrafią jednak samodzielnie tworzyć drużyn i brać udziału w dungeonach oraz raidach, ale ma być to możliwe w niedalekiej przyszłości.

Na tę chwilę jednocześnie na serwerze może przebywać 1800 botów, z czego 20 z nich to bardziej zaawansowani gildiowicze. Zostali oni samodzielnie stworzeni przez autora, który nadał im kilka interesujących cech. Logują się one do gry losowo, symulując zachowanie prawdziwych osób, a ich inteligencja również ma stać na nieco wyższym poziomie.
I chociaż obecnie projekt jest raczej ciekawostką, która nie zapewni nam takiego doświadczenia jak zabawa z żywymi ludźmi, to jednak ma w sobie potencjał. Boty mogą grać wtedy, kiedy my, są miłe w stosunku do nas i nie utrudniają nam celowo zabawy. A to już wystarczy, by zyskać zainteresowanie ogromnej liczby osób, co z pewnością zauważą i będą chcieli wykorzystać sami deweloperzy.

Najnowsze Komentarze