Francuskie studio jest cieniem samego siebie z dawnych lat. Nie przeszkadza to jednak w dalszym obiecywaniu złotych gór i robieniu nadziei fanom popularnych serii.
Yves Guillemot wreszcie postanowił przemówić do miłośników Ubisoftu. I chociaż prezes nie odniósł się do najbardziej gorących tematów, takich jak trwające strajki w różnych oddziałach firmy czy anulowanie „Prince of Persia: Sands of Time Remake”, to przedstawił plany na najbliższą przyszłość. A te są poważne i mogą zaważyć o przetrwaniu dewelopera.
Dostaniemy nie tylko gry, ale i seriale oraz filmy

Serie „Far Cry” oraz „Assassin’s Creed” będą kontynuowane. Pierwsza z wymienionych dostanie dwie odsłony – klasyczny FPS dla jednej osoby w postaci „Far Cry 7” oraz produkcję wieloosobową, znaną obecnie jako „Project Maverick”. Nie zdradzono jednak, jaka tematyka została tym razem wybrana. Można się spodziewać, że „siódemka” ponownie zabierze nas do opanowanego przez lokalnego watażkę rejonu świata i będzie dziać się w teraźniejszości. Ubisoft raczej nie zaryzykuje kolejny raz porażki jak z „Far Cry Primal”.
W przypadku drugiej serii od dłuższego czasu wiemy, że w produkcji jest kilka gier. Yves Guillemot potwierdził, że również planowany jest tytuł offline, jak i gra wieloosobowa. Wcześniejsze przecieki wskazują kolejno na „Assassin’s Creed Jade” w Chinach i „Assassin’s Creed Invictus”, a więc przypominającą „Fall Guys” produkcję dla maksymalnie 16 graczy.
Co najważniejsze, omawiane gry mają trafić na rynek jeszcze w 2026 roku. Debiut nastąpi zarówno na PC, jak i konsolach. Oprócz tego dostaniemy też seriale. „Far Cry” zostanie wyemitowany przez stację FX, „Assasin’s Creed” pojawi się na Netfliksie, a obecny tam już „Splinter Cell Deathwatch” doczeka się drugiego sezonu. Zakończono też pracę nad kinowym filmem z uniwersum „Watch Dogs”.

Najnowsze Komentarze