Niedźwiedź ze wschodu postanowił sprawdzić swoje siły na polu produkcji procesorów. Wyniki niestety nie zachwycają, a ich technologia jest przestarzała o dekady.
Pierwsze rosyjskie maszyny do produkcji chipów w litografii 350 nm (lub większej) przechodzą właśnie testy w Zielonogradzie. Niestety dla naszych wschodnich sąsiadów – pomimo, że maszyny zostało dopiero co opracowane, to już w tym momencie są przestarzałe o około 30 lat. Nie znaczy to, że nie mogą posłużyć do produkcji procesorów, które z powodzeniem mogą być stosowane w sprzęcie wojskowym, przemyśle samochodowym czy energetyce.
Mimo że przestarzała, technologia może posłużyć rosyjskiemu przemysłowi zbrojeniowemu

Mimo opóźnienia, jest to i tak krok milowy dla Rosyjskiego przemysłu półprzewodnikowego -to wyjątkowo wymagająca branża, w której nawet Chiny z dużo lepszym zapleczem technologicznym są za liderami jak TSMC, Samsung czy Intel. Niemniej jednak, 350 nm jest niezwykle przestarzałą technologią jak na światowe standardy. Przykładowo, Intel wyprodukował swoje procesory Pentium MMX, Pentium Pro i pierwsze Pentium II w tej litografii w 1995 i 1997 roku, a AMD wykorzystało ją w swoim procesorze K6 w 1997 roku.
Nie znaczy to jednak, że w Rosji nie produkuje się układów w bardziej zaawansowanej technologii. Mikron oraz Angsterm z powodzeniem oferują procesory wykonanie w litografii od 90 nm do 250 nm. Nie zmienia to jednak faktu, że sektor półprzewodników rozwija się w tym kraju poniżej założeń samego Kremla. Przewidywały one osiągnięcie poziomu technologicznego pozwalającego na produkcję chipów w 90 nm do końca 2024 roku, 28 nm do końca 2027 roku i 14 nm przed zakończeniem 2030 roku. Mimo to, w obliczu sankcji nałożonych na ten kraj, rozwój własnego sektora to działanie ze wszech miar uzasadnione.

Najnowsze Komentarze