Pomimo że niekwestionowanym liderem produkcji półprzewodników są Tajwańczycy, to inny azjatycki kraj ma chrapkę na zajęcie ich miejsca. Będzie to jednak słono kosztować.
Według dostępnych informacji, TSMC chce rozpocząć produkcję półprzewodników w litografii 1,4 nm już w drugiej połowie 2028 roku. Jednak po piętach depcze im konkurencja, i to nie tylko w postaci Intela, dla którego może być to kwestia życia lub śmierci. Swoje plany mają też Japończycy z Rapidusa. I pomimo, że są nieco w tyle za Tajwańczykami, to mają wielkie ambicje. Niestety, będzie wiązać się to z ogromnymi kosztami.
W budowie japońskich fabryk pomoże rząd i lokalni giganci

Prace nad fabryką pozwalającą wytwarzać układy w technologii 1,4 nm mają rozpocząć się w 2027 roku i będzie to istnie kolosalne przedsięwzięcie. Już w tej chwili Rapidus otrzymał około 10 miliardów dolarów wsparcia. Udział w finansowaniu tego projektu miał nie tylko lokalny rząd, ale i giganci jak Toyota czy Sony. Japończycy dobrze wiedzą, że krajowa produkcja może być dla nich niezwykle opłacalna, wiec nie szczędzą środków by cała operacja się powiodła.
Warto też zaznaczyć, że Rapidus ma już na swoim koncie pewne sukcesy. Firma w 2025 roku rozpoczęła testową produkcję układów w litografii 2 nm, co przyciągnęło uwagę branży. Japońska technologią żywo interesuje się chociażby IBM czy Tenstorrent pod wodzą istnej legendy tej branży, jaką jest Jim Keller. Wyspiarzom udało się również zabezpieczyć na swoje potrzeby dostawy maszyn EUV od holenderskiego ASML.

Najnowsze Komentarze