Jeśli nie masz moralnych oporów przed kupnem urządzenia łączącego ludzkie tkanki z elektroniką, to już teraz możesz wejść w posiadanie tego futurystycznego sprzętu.
Cortical Labs CL1 to pierwszy na świecie biokomputer, który australijski start-up wprowadził właśnie na rynek. Urządzenie integruje 800 000 ludzkich neuronów z krzemowym chipem, co pozwala na komunikację między żywymi komórkami, a oprogramowaniem w czasie poniżej 1 ms. Oczywiście to sprzęt głównie dla naukowców, którzy dostają w swoje ręce nowy sposób na badanie jak neurony dostosowują się i reagują na bodźce w czasie rzeczywistym.
Pierwsze 115 sztuk trafi do odbiorców już niedługo

Tkanki pobrane z komórek skóry lub krwi dorosłych dawców są utrzymywane przy życiu przez okres do sześciu miesięcy dzięki specjalnemu modułowi. Dostarcza on składniki odżywcze, reguluje temperaturę, filtruje odpady i utrzymuje równowagę płynów. Neurony rozwijają się na krzemowym chipie, który wysyła i odbiera impulsy elektryczne za pośrednictwem Biological Intelligence Operating System (biOS), który uruchamia symulowane środowisko i wymienia informacje bezpośrednio z komórkami.
CL-1 działa bez wsparcia zewnętrznego sprzętu komputerowego i dysponuje szeregiem portów do podłączenia kamer, siłowników i innych urządzeń. Nie zabrakło też ekranu dotykowego do monitorowania stanu systemu, przeglądania danych na żywo lub przeprowadzania testów. Pobór mocy plasuje się na poziomie 850-1000 W – chociaż jest również opcja pracy w trybie „długoterminowych eksperymentów”, gdzie TDP ma być znacznie niższe. Ale to nie koszty energii elektrycznej będą tutaj największym problemem.
Pojedynczy biokomputer wyceniono na 35 000 dolarów, czyli około 128 000 złotych. Istnieje też opcja kupna większej wersji, która mieści do 30 urządzeń – w takim wypadku cena jednej sztuki to „zaledwie” 20 000 dolarów (ok. 73 169 złotych). Należy też pamiętać o konieczności opłacenia abonamentu za dostęp do systemu operacyjnego, a jest to kolejne 300 dolarów (ok. 1099 złotych) tygodniowo. Pierwsze 115 systemów trafi do odbiorców jeszcze tego lata, brak natomiast informacji o dostępności kolejnej partii.

Najnowsze Komentarze