Samsung potwierdza to, czego osoby uważnie śledzące rynek nowych technologii od dawna się spodziewały. A co gorsza, ich śladem lada moment pójdą zapewne inne firmy.
Samsung to prawdziwy gigant, który zajmuje się nie tylko produkcją matryc oraz pamięci NAND i DRAM, ale również całym zatrzęsieniem elektroniki jej wykorzystującej. Mowa o monitorach, laptopach, tabletach, smartfonach, telewizorach, lodówkach, pralkach i wielu innych. Teoretycznie więc nie powinien mieć problemów z podzespołami, w praktyce nawet dla Koreańczyków dostarczanie części liderom rynku AI jest bardziej opłacalne, niż umieszczanie ich w produkowanych przez siebie sprzętach.
Rynek pamięci HBM jest po prostu zbyt dochodowy

Jeden z prezesów Samsunga, Roh Tae-moon, stwierdził w niedawnym wywiadzie, że firma nie może zostać obojętna na sytuację na rynku. W głównej mierze oznacza to ograniczenie produkcji standardowych kości DRAM na rzecz pamięć HBM wykorzystywanej w pracy ze sztuczną inteligencją. A to wpłynie nie tylko na ceny urządzeń innych producentów, ale i bezpośrednio na ofertę Koreańczyków. W końcu skoro każdy podnosi ceny, to głupotą byłoby trzymanie ich na dotychczasowym poziomie. Wystarczy jedynie utrzymywać je poniżej tego, co oferuje największa konkurencja jak Apple czy LG.
Sam Samsung chce też mocniej postawić na AI w swoich urządzeniach. Tylko w 2026 roku na rynek ma trafić około 800 milionów nowych sprzętów korzystających z Google Gemini. I chociaż początkowo planowano walczyć o dominację za pomocą solidnej specyfikacji i atrakcyjnej ceny, to teraz jest to zew przeszłości. Smartfony mają posiadać mniej pamięci RAM niż dotychczas, a kosztować będą więcej. I jako konsumenci nie będziemy mieć alternatyw, bo konkurencja podąża tą samą drogą.

Najnowsze Komentarze