Pieniądz zawsze rządził światem i nie wygląda na to, by szybko miało się to zmienić. Obecna drożyzna w sklepach to dopiero wersja „light”, a lada moment będzie dużo gorzej.
Zapotrzebowanie na kości DRAM jest w tym momencie tak duże, że ceny modułów RAM przekraczają granice absurdu. Dla przykładu średniopółkowy zestaw GOODRAM IRDM DDR5 o pojemności 32 GB (2×16 GB), prędkości 6800 MT/s i opóźnieniach CL 34 kosztowała na początku roku 569 zł. Obecnie w tym samym sklepie musimy za niego zapłacić… aż 1565 złotych! To aż trzy razy drożej. A wszystko wskazuje na to, że trend ten się utrzyma.
Oficjalnym powodem jest strach przed nadprodukcją

Oczywiście można zrzucać winę na boom na AI, ale nie tylko. To bardzo korzysta sytuacja dla czołowych producentów DRAM, czyli Samsunga, SK hynix i Microna. Wszystko co wychodzi z ich fabryk rozchodzi się na pniu, a firmy z całego świata zabijają się o możliwość kupna nawet skromnych ilości. Niestety, większość zakupionej pamięci nigdy nie trafi do klientów indywidualnych, a zamiast tego do serwerów i akceleratorów AI.
W sieci nie brakuje głosów, że jest to zmowa cenowa – w końcu rynkiem steruje zaledwie trzech producentów. Sytuację podgrzał tylko ostatni komunikat Koreańczyków, w którym Samsung stwierdził, że nie ma zamiaru zwiększać produkcji, bo woli zyski:
Zamiast gwałtownie zwiększać produkcję w naszych zakładach, skupimy się raczej na strategi utrzymania zysków w dłuższym okresie. Zmniejszymy ryzyko nadprodukcji poprzez zastosowanie strategii wydatków kapitałowych (CAPEX). To z pewnością pozwoli utrzymać balans między rozsądną ceną, a zaspokojeniem potrzeb klientów.
Samsung
Oczywiście na skoku cen samych modułów RAM się nie skończy. Zapłacimy więcej też za karty graficzne, laptopy, tablety, smartfony, konsole i Mini PC. Potwierdziło to już wiele znanych firm jak ASUS, Xiaomi, TeamGroup, Minisforum czy PowerColor. A najgorsze dopiero przed nami, bo z początkiem 2026 roku dostępność ma spadać, a ceny rosnąć dalej.
Czy i kiedy można spodziewać się poprawy sytuacji? Trudno powiedzieć. Eksperci twierdzą, że nie wcześniej niż w 2028 roku. Budowa fabryki NAND zajmuje około 3 lata, a do czasu osiągnięcia pełnej operacyjności potrzeba dodatkowego czasu. Jedyną „nadzieją” na wcześniejszą poprawę jest pęknięcie bańki na sztuczną inteligencję.

Najnowsze Komentarze