To nie będzie kolejna adaptacja książki, a zupełnie nowa historia Dmitrija Głuchowskiego inspirowana inwazją Rosji na Ukrainę. Ma być mroczniej i poważniej, świat już nie będzie (pół)otwarty, a na dodatek Artema zastąpi nowy główny bohater.
4A Games oraz Deep Silver oficjalnie zapowiedziały Metro 2039, czyli kolejną odsłonę popularnej serii postapokaliptycznych strzelanek. Gra trafi na konsole Sony PlayStation 5, Microsoft Xbox Series X|S oraz komputery, gdzie będzie dostępna przez Steam, EPIC Games Store i Microsoft Store. Co ważne, twórcy nie zamierzają jedynie odcinać kuponów od marki, lecz chcą mocniej odświeżyć formułę i nadać jej nowy ciężar fabularny.
Data premiery to „tej zimy”, czyli przełom 2026/2027
Najważniejsza zmiana dotyczy miejsca akcji. Po wydarzeniach z Metro Exodus seria wraca do moskiewskiego metra, a więc do klaustrofobicznych tuneli, zrujnowanych stacji i podziemnych osad, które dla wielu graczy są najważniejszym elementem tożsamości marki. Tym razem nie będzie to jednak adaptacja jednej z książek Dmitrija Głuchowskiego. 4A Games stawia na całkowicie nową historię, ale przygotowaną we współpracy z pisarzem na potrzeby gry.

Na czele opowieści stanie nowy bohater znany jako „The Stranger”. Studio podkreśla, że będzie to pierwszy w pełni udźwiękowiony protagonistа, co może wyraźnie zmienić sposób prowadzenia narracji i budowania relacji z otoczeniem. Fabuła ma rozgrywać się w metrze podporządkowanym Novoreichowi, dyktaturze kierowanej przez Huntera. Już pierwsze materiały promocyjne pokazują, że twórcy idą w stronę jeszcze mroczniejszej i bardziej bezpośrednio politycznej historii niż dotychczas.

Na udostępnionym zwiastunie widać eksplorację, skradanie, walkę na krótkim dystansie, zacinającą się broń oraz powrót Nosalisów grasujących po ruinach stacji i tunelach. 4A Games podkreśla też znaczenie opowiadania historii przez otoczenie. Każda lokacja ma skrywać własne „zamrożone historie”, czyli ślady dawnych wydarzeń, tragedii i prób przetrwania, które gracz będzie odkrywał bez nachalnego prowadzenia za rękę.

Od strony technologicznej studio ponownie korzysta z autorskiego silnika 4A Engine. Twórcy chwalą się przebudowanym systemem ray tracingu, który ma oferować lepszy balans między jakością grafiki a wydajnością na sprzęcie obecnej generacji.

Co jednak równie istotne, 4A Games otwarcie przyznaje, że wojna na Ukrainie wpłynęła na kierunek projektu. To doświadczenie ma być widoczne bezpośrednio w tonie gry, jej tematach i sposobie opowiadania o przemocy, kontroli oraz przetrwaniu. Jeśli studio faktycznie wykorzysta ten ciężar w przemyślany sposób, Metro 2039 może okazać się nie tylko efektownym powrotem do tuneli, ale też najdojrzalszą odsłoną całej serii.

Najnowsze Komentarze